Te 5 zasad odchudzania to zwykłe bzdury. Dietetyczka nie pozostawia złudzeń

Te 5 zasad odchudzania to zwykłe bzdury. Dietetyczka nie pozostawia złudzeń

Dodano: 
Przygnębiona kobieta na podłodze, zdjęcie ilustracyjne
Przygnębiona kobieta na podłodze, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Studio Romantic
Wiele osób wciąż wierzy, że jedząc kolację po 18, nie stosując diety keto albo nie rezygnując z pieczywa, nie da się schudnąć. Dietetyczka Patrycja Mędzelowska wyjaśnia, dlaczego te przekonania warto włożyć między bajki.

Nowy tydzień, nowa dieta i długa lista rygorystycznych zakazów. Wiele osób właśnie w ten sposób próbuje zrzucić nadprogramowe kilogramy. Kieruje się przy tym „złotymi radami”, które krążą w sieci. Wzięła je „pod lupę” dietetyczka Patrycja Mędzelowska. Ekspertka nie pozostawia złudzeń – spora część z tych wskazówek to zwykłe bzdury utrudniające utratę wagi. Zobacz, jakie twierdzenia można włożyć między bajki.

Najpopularniejsze mity na temat odchudzania

Wśród osób dbających o linię od lat krąży przekonanie, że kolacja zjedzona wczesnym popołudniem to absolutna konieczność. Patrycja Mędzelowska stanowczo rozprawia się z tym mitem. Ludzki organizm nie posiada wbudowanego zegara, który nagle o 18:01 zaczyna odkładać każdy zjedzony gram w postaci tkanki tłuszczowej. Jeśli pracujesz do późna, możesz pozwolić sobie na posiłek o dziewiętnastej, dwudziestej, a nawet później. Najkorzystniejszym rozwiązaniem – ze zdrowotnego punktu widzenia – jest spożywanie kolacji na trzy godziny przed snem. Nie oznacza to jednak, że późne jedzenie prowadzi do przybierania na wadze.

Kolejny stereotyp, jaki obala ekspertka brzmi „żeby schudnąć, musisz być na keto”. Nic bardziej mylnego. Możesz stracić na wadze niezależnie od tego, jaką dietę stosujesz – pod warunkiem że będziesz trzymać się ustalonego deficytu kalorycznego. Innymi słowy, by zredukować masę ciała, trzeba przyjmować mniej kalorii niż wynosi zapotrzebowanie energetyczne organizmu.

Specjalistka staje również w obronie najbardziej demonizowanych produktów na diecie, czyli chleba i bułek. Wcale nie musisz z nich rezygnować, by zyskać szczupłą sylwetkę. Co więcej, niektóre rodzaje pieczywa mogą nawet wspomóc odchudzanie, przede wszystkim ze względu na wysoką zawartość błonnika. To jeden z największych „sprzymierzeńców” utraty wagi. Usprawnia trawienie i syci na długo, co przekłada się na mniejsze ryzyko podjadania między posiłkami i łatwiejszą kontrolę masy ciała. Znajdziesz go między innymi w pieczywie pełnoziarnistym.

Inne stereotypy dotyczące odchudzania

Kolejny popularny stereotyp na temat utraty wagi brzmi: żeby schudnąć, zrezygnuj z jedzenia owoców bogatych w węglowodany. Chodzi tu na przykład o banany. Jeśli jesteś na redukcji, możesz jeść wszystko. Kluczem jest zachowanie umiaru i zdrowego rozsądku. Dzielenie produktów na „dozwolone” i „zakazane” nie niesie za sobą żadnych korzyści. Wręcz przeciwnie – nierzadko prowadzi do frustracji i napadów wilczego głodu, które utrudniają osiągnięcie wymarzonej sylwetki.

Wiele osób planujących odchudzanie myśli również, że należy się do tego przygotować poprzez detoks lub głodówkę. To kolejne twierdzenie, które można włożyć między bajki. „Dietę redukcyjną możesz zacząć z dnia na dzień bez jakiegoś magicznego i specjalnego przygotowania” – podkreśla Patrycja Mędzelowska w opublikowanym nagraniu.

Czytaj też:
Dietetyczka wybrała 3 produkty z Biedronki na odchudzanie. Jeden to „czyste złoto”
Czytaj też:
Dietetyk nie zaczyna od mięsa ani jajek. Te 5 produktów zawsze ma w kuchni podczas odchudzania

Opracowała:
Źródło: patrycja_medzelowska.Instagram