Polacy nagminnie wrzucają to do zupy. Ma podkręcać smak, a szkodzi zdrowiu, bardziej niż myślisz

Polacy nagminnie wrzucają to do zupy. Ma podkręcać smak, a szkodzi zdrowiu, bardziej niż myślisz

Dodano: 
Gotowanie zupy
Gotowanie zupy Źródło: Freepik/ ArthurHidden
Rosół jak u babci oznacza długie gotowanie warzyw i mięsa. W praktyce wiele osób zastępuje ten proces popularnym produktem – szybkim sposobem na wzmocnienie smaku. Choć to rozwiązanie jest wygodne, dietetycy ostrzegają, że jego regularne używanie może nie być obojętne dla zdrowia.

Największym problemem kostek rosołowych, bo o ten dodatek do dań chodzi, jest wysoka zawartość soli. To właśnie sól, a nie mięso czy warzywa, stanowi główny składnik większości takich produktów. Już jedna kostka rosołowa może pokryć sporą część dziennego limitu soli zalecanego przez WHO.

Nadmiar tego składnika w diecie sprzyja nadciśnieniu, zatrzymywaniu wody w organizmie i obciążeniu nerek. Osoby z problemami sercowo-naczyniowymi powinny szczególnie uważać.

Nadmiar soli w kostkach rosołowych, to nie koniec

Ten dodatek kulinarny może mieć w składzie też inne rzeczy, które mogą mieć negatywny wpływ na nasze zdrowie. Należą do nich:

Tłuszcze nasycone i utwardzane

W wielu kostkach znajduje się tłuszcz palmowy, czasem częściowo utwardzony. Może on dostarczać tłuszczów nasyconych oraz śladowych ilości tłuszczów trans, które – spożywane często – nie służą zdrowiu układu krążenia. Zdecydowanie nie jest to składnik, który chcemy widzieć w codziennych posiłkach.

Wzmacniacze smaku

Kostki zawierają też wzmacniacze smaku, takie jak glutaminian sodu. W typowych ilościach są one uznawane za bezpieczne, jednak ich obecność może sprawiać, że dania stają się zbyt intensywne i skłaniają do jedzenia większych porcji. U niektórych osób mogą również powodować przejściowy dyskomfort, np. uczucie „uderzenia gorąca” czy ból głowy.

Skrobia i dodatki

W składzie często pojawia się także maltodekstryna – szybko przyswajalny węglowodan, który może powodować nagłe skoki poziomu glukozy. Dla osób z insulinoopornością lub cukrzycą nie jest to korzystny dodatek.

Czy kostki rosołowe „BIO” są lepsze?

Kostki oznaczone jako produkty „BIO” lub „EKO” mogą mieć krótszy i prostszy skład, ale wciąż zwykle zawierają dużo soli. To lepsza opcja niż zwykłe kostki, jednak nadal warto używać ich oszczędnie.

Co zamiast kostki rosołowej?

Smak zupy można wydobyć bez sztucznych dodatków. Wystarczą klasyczne przyprawy: lubczyk, liść laurowy, ziele angielskie oraz dobre warzywa. Dobrym rozwiązaniem jest też przygotowanie własnej pasty bulionowej. Wystarczy zmiksować warzywa z niewielką ilością soli i oliwy, a następnie przechowywać mieszankę w lodówce nawet kilka tygodni.

Zapamiętaj! Kostka rosołowa nie jest produktem zakazanym, ale stosowana regularnie może dostarczać zbyt dużo soli, tłuszczów nasyconych i dodatków, których lepiej unikać w codziennej diecie. Warto ograniczać jej użycie i częściej sięgać po naturalne składniki – dzięki temu zyskuje nie tylko smak, ale także zdrowie.

Czytaj też:
Co dzieje się w twoim ciele po zjedzeniu śledzi? Skutki mogą cię naprawdę zaskoczyć
Czytaj też:
Ten chleb z Biedronki poleca dietetyczka. Ma krótki skład, dba o poziom cukru i hamuje napady głodu