Jaki ser trafia do twojego koszyka najczęściej? Topiony? Gouda w plastrach, a może twaróg? Wybory żywieniowe Polaków zwykle są powtarzalne, bo lubimy to, co znane i sprawdzone. Przywiązanie do „tradycji” sprawia jednak, że często tracimy z oczu wartościowe produkty. Mijamy je na półce bez zastanowienia, choć mają naprawdę wiele do zaoferowania. Taki los spotyka między innymi parmezan. Tymczasem, jak wskazuje dietetyczka Anna Jedrej, warto mieć go w swojej lodówce. Sprawdź, dlaczego.
Dlaczego warto włączyć parmezan do diety?
Parmezan wyróżnia przede wszystkim wysoka zawartość wapnia. „Spośród wszystkich serów to właśnie on ma go najwięcej [około 1200 mg w stugramowej porcji – przyp. red.], nawet piętnaście razy więcej niż twaróg” – zauważa Anna Jedrej w jednym z nagrań udostępnionych w mediach społecznościowych.
Warto pamiętać, że wapń to pierwiastek, który odgrywa kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu. Odpowiada nie tylko za mineralizację kości i zębów. Uczestniczy też w pracy mięśni, przewodzeniu impulsów nerwowych oraz w procesie krzepnięcia krwi. W dodatku wspiera działanie mięśnia sercowego i utrzymuje równowagę elektrolitową.
Gdy w diecie brakuje wapnia, organizm zaczyna „sięgać” po jego zapasy zgromadzone w kościach, co z czasem może prowadzić do ich osłabienia. Dlatego regularna podaż tego składnika jest ważna na każdym etapie życia, nie tylko w dzieciństwie.
Co jeszcze daje jedzenie parmezanu?
Parmezan jest też dobrym źródłem łatwoprzyswajalnego białka. W 100 gramach znajdziemy około 35 gramów tego makroskładnika. To podstawowy budulec tkanek organizmu, który pełni w organizmie wiele istotnych funkcji. Wspomaga układ odpornościowy. Bierze udział w transportowaniu tlenu. Wpływa na gospodarkę hormonalną i usprawnia pracę przewodu pokarmowego. Przedłuża uczucie sytości po posiłku.
Jak zauważają eksperci z Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej, parmezan należy do tych produktów mlecznych, które praktycznie nie zawierają laktozy. Dlatego może być lepiej tolerowany przez osoby z nietolerancją tego składnika. Jednocześnie apelują, by jeść ser z umiarem. Należy bowiem pamiętać, że dostarcza on również sporych ilości nasyconych kwasów tłuszczowych, a ich nadmiar w diecie nie służy zdrowiu ani utrzymaniu dobrej kondycji. Wręcz przeciwnie – zwiększa ryzyko rozwoju wielu niebezpiecznych chorób. Warto też pamiętać, że parmezan jest dość słony, więc łatwo “dobić” nim dzienny limit sodu.
Czytaj też:
Jedli dwie garście dziennie przez 12 tygodni. Zły cholesterol spadł bez dietyCzytaj też:
Większość wybiera łososia. Ta tańsza ryba ma 3 razy więcej żelaza
