Jeszcze kilkadziesiąt lat temu podroby były stałym elementem polskiej kuchni. Wątrobę, serca czy nerki jadano nie tylko z oszczędności, ale także z przekonania, że są wartościowym źródłem składników odżywczych. Z czasem jednak zaczęto traktować je jako żywność gorszej jakości, niepasującą do nowoczesnych zaleceń dietetycznych.
Dziś to podejście coraz częściej podważają naukowcy. Badania pokazują, że podroby wyróżniają się wysoką gęstością odżywczą i zawierają związki rzadko obecne w innych produktach mięsnych. Jednocześnie eksperci podkreślają, że ich spożycie powinno być umiarkowane i świadome.
Dlaczego warto jeść podroby?
Podroby, takie jak wątroba, serce, nerki czy język, stanowią unikalny rezerwuar witamin i mikroelementów ważnych dla prawidłowej pracy organizmu, takich jak na przykład koenzym Q10, kwas foliowy oraz żelazo. Szczególną uwagę badacze zwracają na pierwszy z wymienionych związków. Odgrywa on kluczową rolę w procesach energetycznych przebiegających na poziomie komórkowym. Jest niezbędnym elementem łańcucha oddechowego w mitochondriach, gdzie uczestniczy w produkcji ATP — podstawowego „paliwa” dla komórek. Z tego powodu najwyższe stężenia CoQ10 występują w tkankach o dużym zapotrzebowaniu energetycznym, takich jak serce, mięśnie czy wątroba. Jednocześnie związek ten działa jako silny antyoksydant, chroniąc lipidy błon komórkowych, białka i DNA przed uszkodzeniami wywołanymi przez stres oksydacyjny. Koenzym Q10 wspiera też działanie układu sercowo-naczyniowego. Wspominają o tym autorzy artykułu pod tytułem „Coenzyme Q10: A Comprehensive Review of Its Roles in Mitochondrial Health and Systemic Function” z września 2025 roku.
Podroby (wątroba, serce, nerki) wyróżniają się też wysoką zawartością żelaza, szczególnie hemowego, które jest dużo lepiej przyswajane przez organizm niż żelazo niehemowe pochodzące z produktów roślinnych.
„Spożycie 100 g wątroby dziennie może pokryć nawet do 50% zalecanego spożycia żelaza, cynku, selenu oraz witamin z grupy B, a także 100% zapotrzebowania na witaminę A”— czytamy w pracy pod tytułem „Edible Offal as a Valuable Source of Nutrients in the Diet—A Review”. Warto jednak podkreślić, że w tym przypadku wiele zależy też od sposobu obróbki termicznej mięsa.
Na co uważać, jedząc podroby?
Podroby cechują się wysoką gęstością odżywczą. Nadmiar mikroelementów i związków organicznych w diecie może zwiększać ryzyko rozwoju różnego rodzaju zaburzeń, między innymi hiperwitaminozy. Inne ryzyko, jakie niesie za sobą częste spożywanie wskazanego mięsa ma związek z akumulacją metali ciężkich, takich jak kadm i ołów. W nerkach i wątrobie zwierząt odnotowuje się wyższe stężenie tych związków niż w mięśniach szkieletowych.
Problemem są również duże ilości puryn występujące w podrobach. W procesie metabolizmu przekształcają się one w kwas moczowy, co może wywoływać napady dny moczanowej u niektórych osób. „Ponadto, ze względu na wysoką koncentrację niektórych składników — zwłaszcza cholesterolu — spożycie podrobów powinno być umiarkowane, aby nie przekraczać zalecanych norm żywieniowych. Rozwiązaniem może być odpowiednie łączenie różnych rodzajów narządów, prowadzące do bardziej spersonalizowanej i zbilansowanej diety o właściwościach prozdrowotnych” – czytamy w pracy „Edible Offal as a Valuable Source of Nutrients in the Diet—A Review”. Dlatego zaleca się, by sięgać po podroby nie częściej niż raz w tygodniu.
Czytaj też:
Jemy je niemal codziennie. Badania pokazują, że banany mogą obniżać cholesterolCzytaj też:
Wieczorem kusi podjadanie? Te przekąski pomagają zasnąć szybciej
