Zamiast sklepowych słodyczy lepiej sięgnąć po coś znacznie zdrowszego, a równie smacznego. To prawdziwa bomba składników odżywczych. Chodzi o suszone morele. Można jeść je „solo” jako przekąskę, ale też dodać do owsianki, musli czy różnego rodzaju wypieków. Pasują też do sałatek.
Idealna przekąska zamiast słodyczy
Suszone morele to świetne źródło potasu. Zawierają go znacznie więcej niż na przykład banany, czyli owoce, które się z nim kojarzą. Potas pomaga w regulacji ciśnienia tętniczego krwi oraz wspiera prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego i mięśniowego.
Suszone owoce, takie jak rodzynki, śliwki i morele, zawierają stosunkowo dużo boru, czyli pierwiastka, który korzystnie wpływa na mineralizację kości, zwiększa wchłanianie magnezu w jelitach, podnosi poziom witaminy D w organizmie, a także wspomaga pracę stawów – wyjaśnił dietetyk Bartosz Kulczyński w opublikowanym przez siebie nagraniu.
Dodatkowo zawierają dużo błonnika pokarmowego, który dobrze wpływa na pracę jelit, a do tego zapobiega zaparciom. Sprawia też, że po zjedzeniu produktów bogatych w ten składnik dłużej czujemy się syci. Suszone morele są także bogate w karotenoidy, głównie beta-karoten, który organizm przekształca w witaminę A. Ona z kolei wspomaga zdrowie oczu. Dodatkowo zawierają flawonoidy i inne polifenole, które neutralizują wolne rodniki.
Czy suszone owoce to „sam cukier”?
Spodziewam się, że wiele osób, myśląc o suszonych owocach, ma przed oczami duże ilości cukru. I prawdą jest, że tego typu produkty niestety obfitują w ten składnik. W dużym uproszczeniu owoce suszone to w pewnym stopniu skoncentrowana forma owoców świeżych – powiedział ekspert.
Zaznaczył, że w efekcie, poza wyższą zawartością cukru, owoce suszone mają też więcej cennych składników, w tym błonnika, a także pierwiastków takich jak potas, wapń, miedź czy żelazo. Ekspert powiedział jednak, że jego zdaniem suszone owoce są gorszym wyborem i warto sięgać po nie jedynie od czasu do czasu. Pamiętaj też, że suszone owoce są kaloryczne, dlatego nie powinno się spożywać ich za dużo.
Czytaj też:
Te banany omijamy w sklepie. A lepiej chronią wzrok i serce niż żółteCzytaj też:
Berberyna może obniżać zły cholesterol (LDL) nawet o 10–20 proc. Ekspert wskazuje, kiedy ma sens
