Mają 5 razy więcej błonnika niż świeże owoce. Garść dziennie i jelita w końcu ruszą

Mają 5 razy więcej błonnika niż świeże owoce. Garść dziennie i jelita w końcu ruszą

Dodano: 
Suszone śliwki
Suszone śliwki Źródło: Shutterstock / CKP1001
Suszone śliwki to nie tylko słodka przekąska, ale też naturalne wsparcie dla układu trawiennego i zdrowia kości. Zobacz, dlaczego jeszcze warto włączyć je do swojej diety.

Świeże owoce to coś, po co sięgamy naprawdę chętnie – są smaczne, lekkie i pełne wartości odżywczych. Dostarczają witamin, które wspierają nasze zdrowie i dodają energii na co dzień. Świetnie sprawdzają się jako szybka przekąska, ale można je też wykorzystać w kuchni na wiele innych sposobów. Doskonale pasują na przykład do deserów czy smoothie.

Suszone śliwki to bogactwo błonnika pokarmowego

I choć warto doceniać świeże owoce, to równie wartościowe są te suszone. Na szczególną uwagę zasługują suszone śliwki. Dzięki temu możemy korzystać z dobrodziejstwa tych owoców przez cały rok, a nie tylko w trakcie sezonu. Ich zaletą jest przede wszystkim duża zawartość błonnika pokarmowego.

Świeże śliwki dostarczają ok. 2 g błonnika/100 g, a suszone nawet 10 g błonnika/100 g. Odgrywa on bardzo ważną rolę w naszej diecie. Między innymi usprawnia perystaltykę jelit, zapobiega zaparciom i pomaga utrzymać zdrową mikroflorę jelitową. Dodatkowo sprawia, że czujemy się dłużej syci, co z kolei zapobiega podjadaniu niezdrowych przekąsek. Przyczynia się on także do lepszej kontroli poziomu cukru we krwi oraz obniżenia stężenia cholesterolu.

Dlaczego jeszcze warto je jeść?

Suszone śliwki są także dobrym źródłem boru. Wpływa on między innymi na dostępność wapnia i przyczynia się do wzmocnienia kości i zmniejszenia ryzyka osteoporozy, co jest z kolei ważne w przypadku osób starszych, które są narażone na tę chorobę.

Suszone śliwki charakteryzują się też większą koncentracją witamin i składników mineralnych w porównaniu do świeżych owoców. Są między innymi świetnym źródłem witaminy K, która odpowiada za prawidłowe krzepnięcie krwi. Mają także właściwości antyoksydacyjne, co oznacza, że pomagają chronić organizm przed stresem oksydacyjnym. Wystarczy garść dzienne (czyli około 5 sztuk), by wpłynąć pozytywnie na swoje zdrowie. Pamiętaj jednak, że suszone śliwki są dość kaloryczne, więc nie spożywaj ich w nadmiarze. Możesz je dodać do owsianki, jogurtu lub zjeść „solo”, jako słodką przekąskę, która idealnie zastąpi słodycze. Możesz przygotować też napój z suszonych śliwek na odchudzanie.

Czytaj też:
Robię je zamiast naleśników. Te 2-składnikowe placuszki są lekkie i sycą na długo
Czytaj też:
Polacy kochają pieczarki, ale to te grzyby Chińczycy nazywają „najzdrowszymi na świecie”


FAQ – najczęściej zadawane pytania o suszone śliwki

Na co pomagają suszone śliwki?

Suszone śliwki są przede wszystkim cenione za wsparcie układu trawiennego. Dzięki bardzo wysokiej zawartości błonnika (aż 10 g na 100 g owoców) usprawniają perystaltykę jelit i skutecznie zapobiegają zaparciom. Ponadto pomagają w utrzymaniu zdrowej mikroflory jelitowej, wspierają mocne kości (dzięki zawartości boru) oraz dostarczają witaminy K, która odpowiada za prawidłowe krzepnięcie krwi.


Ile suszonych śliwek dziennie należy jeść?

Aby odczuć pozytywny wpływ na zdrowie, wystarczy spożywać jedną garść dziennie, czyli około 5 sztuk. Taka ilość pozwala dostarczyć organizmowi cennych składników odżywczych bez nadmiernego obciążania diety kaloriami.


Czy suszone śliwki są zdrowsze od świeżych?

Suszone śliwki charakteryzują się większą koncentracją witamin, składników mineralnych oraz błonnika w porównaniu do swoich świeżych odpowiedników. Przykładowo, zawierają one aż pięciokrotnie więcej błonnika niż świeże owoce. Ich dodatkową zaletą jest dostępność przez cały rok, nie tylko w sezonie letnim.


Czy suszone śliwki pomagają w odchudzaniu?

Tak, mogą być pomocne w procesie redukcji wagi, ponieważ zawarty w nich błonnik zapewnia dłuższe uczucie sytości, co zapobiega podjadaniu niezdrowych przekąsek. Dodatkowo pomagają kontrolować poziom cukru we krwi. Należy jednak pamiętać, że są one dość kaloryczne, dlatego kluczem do sukcesu jest umiar w ich spożywaniu.


Opracowała:
Źródło: Odżywianie WPROST.pl