„Kozie stópki” to jedno z określeń używanych w odniesieniu do podagrycznika pospolitego. W medycynie ludowej wykorzystywano go od wieków, między innymi w leczeniu podagry (dny moczanowej), reumatyzmu oraz rwy kulszowej. Z czasem stracił na znaczeniu i zaczął być traktowany niczym zwykły chwast, który jedynie zaśmieca przestrzeń. Jednak naukowcy coraz uważniej przyglądają się tej zapomnianej roślinie i odkrywają fakty, o których większość osób nie ma bladego pojęcia.
Jakie właściwości ma podagrycznik pospolity?
Wzięła go „pod lupę” między innymi Karolina Jakubczyk z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Napisała na temat „kozich stópek” rozprawę doktorską, zwracając szczególną uwagę na prozdrowotne właściwości rośliny. Jej liście są bogatym źródłem niezbędnych minerałów, takich jak na przykład żelazo, miedź, mangan, wapń, magnez czy cynk. O ich wyjątkowości świadczy jednak przede wszystkim wysoka zawartość flawonoidów, kwasów fenolowych i witamin (C oraz E), które wykazują silne działanie antyoksydacyjne.
Witamina E (A-tokoferol) to związek rozpuszczalny w tłuszczach, dzięki czemu wykazuje właściwości ochronne w stosunku do fosfolipidów. Chroni błony komórkowe, lipidy i lipoproteiny przed utlenieniem – czytamy w pracy badaczki.
Substancje bioaktywne obecne w podagryczniku pospolitym pomagają neutralizować wolne rodniki, redukować stany zapalne i spowalniać procesy starzenia. Współczesne badania potwierdzają ich potencjał w poprawie profilu lipidowego, normalizacji wydalania kwasu moczowego oraz wspieraniu terapii chorób metabolicznych, takich jak cukrzyca typu drugiego. Dodatkowo składniki te wykazują działanie neuroprotekcyjne oraz aktywność przeciwdrobnoustrojową. Charakteryzują się też niską toksycznością. Dlatego można je bezpiecznie stosować w codziennej diecie.
Jak wykorzystać „kozie stópki” w kuchni?
Podagrycznik pospolity nadaje się do jedzenia na „surowo”. Można go wykorzystać na wiele różnych sposobów. Najczęściej przyrządzano z niego zupę. Możesz go dorzucać do sałatek, omletów, placków, pesto, sosów czy koktajli. Ma ciekawy, lekko korzenny posmak. Najwięcej cennych właściwości mają liście zbierane wczesną wiosną.
Czytaj też:
Nie zielona, a działa mocniej na tłuszcz. Japonki piją ją codziennieCzytaj też:
Dietetyk podał przepis na „naleśniki idealne”. Mają 37 g białka i smakują jak deser
