Eksperci ostrzegają przed popularnym napojem. Wiele osób pije go codziennie, a to błąd

Eksperci ostrzegają przed popularnym napojem. Wiele osób pije go codziennie, a to błąd

Dodano: 
Bubble tea
Bubble tea Źródło: Shutterstock / Nungning20
Kolorowy, słodki i modny – bubble tea wygląda niewinnie, ale wyniki testów pokazują coś, co zmienia perspektywę. To nie jest napój, który warto pić codziennie.

Eksperci z amerykańskiej organizacji konsumenckiej Consumer Reports sprawdzili, czy bubble tea może zawierać metale ciężkie, w tym ołów. Wyniki? Choć nie ma powodów do paniki, to są jednak powody, by przestać traktować ten napój jak coś „na co dzień”. Najważniejsza konkluzja jest prosta: żaden z badanych produktów nie przekroczył progu, który Consumer Reports uznaje za budzący obawy.

Jak podkreśla James E. Rogers, dyrektor ds. badań i testów bezpieczeństwa produktów w Consumer Reports, nie jest to powód do paniki, ale do ostrożności. Problem w tym, jak blisko tej granicy znalazły się niektóre próbki.

Co dokładnie wykazały badania?

Przeanalizowano cztery próbki kulek tapioki – zarówno z napojów przygotowywanych na miejscu w lokalach, jak i gotowych produktów pakowanych. Sprawdzano obecność czterech metali ciężkich: ołowiu, arsenu, kadmu i rtęci. Najwięcej uwagi przyciągnął ołów.

W trzech z czterech próbek jego poziom był wysoki w odniesieniu do progu, który Consumer Reports uznaje za potencjalnie problematyczny przy regularnym spożyciu. W jednej porcji sięgał około 80 proc. tego poziomu, w innych około 70 i 60 proc. Tylko jedna próbka miała wyraźnie niższy poziom zawartości ołowiu.

To nie oznacza, że napój jest „toksyczny”. Ale pokazuje, jak niewiele brakuje do poziomu, przy którym częste picie bubble tea może mieć znaczenie dla naszego zdrowia. Jedna porcja bubble tea nie powinna być problemem. Problem zaczyna się wtedy, gdy napój wraca do naszego menu regularnie.

Ołów nie znika z organizmu. Kumuluje się i pochodzi z różnych źródeł w diecie. To oznacza, że liczy się nie jeden produkt, ale ich suma. WHO podkreśla, że nie ma znanego bezpiecznego poziomu ekspozycji na ołów. Dlatego nawet jeśli pojedynczy napój mieści się „w normie”, częste sięganie po niego zmienia sytuację.

Skąd ołów w bubble tea?

Najwięcej podejrzeń pada na kulki tapioki, które powstają ze skrobi manioku – rośliny korzeniowej. Tego typu rośliny mogą pobierać metale ciężkie z gleby, a te trafiają później do żywności.

Ołów może pojawić się także w: wodzie użytej do przygotowania napoju, dodatkach smakowych i syropach, herbacie lub mleku, procesie produkcji i sprzęcie. Dlatego w praktyce często nie da się wskazać jednego źródła.

Kto powinien uważać najbardziej?

Największą ostrożność powinny zachować dzieci oraz kobiety w ciąży. Ołów szczególnie silnie wpływa na rozwijający się układ nerwowy, dlatego w tych grupach nawet niewielkie, ale regularne dawki mają większe znaczenie. Dla zdrowej osoby dorosłej okazjonalna bubble tea raczej nie będzie problemem. Bo tu nie chodzi o jeden kubek. Chodzi o to, jak często po niego sięgasz.

Czytaj też:
Dietetyk poleca dodać szczyptę do kawy zamiast cukru. Wspiera mózg i serce
Czytaj też:
Lekarz kazał pić to na jelita. Rano brzuch jest lekki, a wzdęcia znikają

Źródło: consumerreports.org/health/food-contaminants/we-tested-bubble-tea-for-lead-here-is-what-we-found-a1681465194/