Sklepowe słodycze i insulinooporność. Wydaje się, że te dwa pojęcia wzajemnie się wykluczają. Jednak – jak przekonuje dietetyczka kliniczna Natalia Kuczyńska – wcale nie musi tak być. „Życie to sztuka wyborów […] Nawet pośród produktów powszechnie uznawanych za złe możemy wybierać te lepsze i gorsze!”– podkreśla w jednym z nagrań opublikowanych w sieci. Jednocześnie wskazuje, które popularne słodkości można jeść przy insulinooporności.
To najlepsze słodycze dla osób z insulinoopornością
Najwyższą pozycję w rankingu stworzonym przez specjalistkę zajmuje baton proteinowy z orzechami, na przykład marki Dobra Kaloria. Stanowi połączenie białek i tłuszczów, dzięki czemu zapewnia długie uczucie sytości. Dostarcza też błonnika, który usprawnia trawienie, a jednocześnie spowalnia wchłanianie węglowodanów. W efekcie nie powoduje nagłych „skoków” glukozy we krwi i gwałtownych wyrzutów insuliny.
Dietetyczka poleca również gorzką czekoladę. Nie chodzi jednak o „pierwszą lepszą” tabliczkę ze sklepowej półki. Najlepiej sprawdzi się ta o wysokiej zawartości kakao (powyżej 70 procent). Dostarcza sporej dawki kalorii, ale jednocześnie zawiera sporo polifenoli, które wpływają pozytywnie na gospodarkę węglowodanową organizmu.
Słodycze a insulinooporność – o czym warto pamiętać?
Natalia Kuczyńska przypomina o konieczności zachowaniu zdrowego rozsądku. „Wszystkie wymienione słodycze to produkty przetworzone, które w diecie powinny pełnić tylko funkcję rekreacyjną” – podkreśla w udostępnionym materiale. Słodycze, nawet te najlepsze, nie powinny stanowić podstawy codziennego jadłospisu. Należy je traktować jako okazjonalną przekąskę (spożywaną od czasu do czasu). Nawet zdrowe produkty w nadmiarze mogą poważnie zaszkodzić zdrowiu i zaburzyć funkcjonowanie organizmu.
Czytaj też:
Zatapiam kolorowe galaretki w białej masie. Ten deser wygląda jak potłuczone szkłoCzytaj też:
Do karkówki na grilla dodaję coś słodkiego. Dzięki temu mięso jest soczyste i nie wysycha
