Nie wsypuj tej mąki do naleśników. Przez nią pękają, a babcia tylko załamałaby ręce

Nie wsypuj tej mąki do naleśników. Przez nią pękają, a babcia tylko załamałaby ręce

Dodano: 
Naleśniki na talerzu
Naleśniki na talerzu Źródło: Freepik
Idealne naleśniki zaczynają się od dobrze dobranej mąki. Jeden popularny rodzaj może sprawić, że ciasto będzie pękać, a placki stracą swoją delikatność. Sprawdź, jakiej mąki lepiej unikać.

Naleśniki to jedno z tych dań, które od lat cieszy się ogromną popularnością i trudno znaleźć osobę, która ich nie lubi. Ja uwielbiam je zarówno za smak, jak i prostotę przygotowania. Doskonale sprawdzają się na śniadanie, lekką kolację czy szybki obiad. ich największą zaletą jest to, że można przyrządzić je na wiele sposobów – zarówno w wersji wytrawnej, jak i na słodko. Świetnie smakują z serem, szpinakiem czy kurczakiem, ale równie chętnie podawane są z dżemem, owocami, czekoladą lub bitą śmietaną.

Tej mąki nie dodawaj do naleśników

Moja ukochana babcia, która dla mnie była absolutną mistrzynią w kuchni, zawsze powtarzała, że podczas robienia tego dania bardzo ważne jest, jakiej mąki użyjemy. Do ciasta lepiej nie dodawać mąki krupczatki. Ma ona dość grubą strukturę i zawiera większe, „ziarniste” cząstki niż zwykła mąka pszenna. Przez to ciasto staje się mniej jednolite, a naleśniki mogą wychodzić sztywniejsze, bardziej kruche i trudniejsze do cienkiego rozprowadzenia na patelni.

Krupczatka zachowuje się inaczej niż drobno mielona mąka tortowa. Wolniej wchłania płyny, więc gluten tworzy się słabiej i później. Przez to ciasto jest mniej sprężyste i gorzej się trzyma razem. Efekt jest taki, że placki łatwiej się rwą przy przewracaniu albo pękają, gdy próbujesz je zwinąć z farszem.

Nawet po obróbce termicznej krupczatka może pozostawiać na języku specyficzny „piaskowy” posmak, który odbiera pożądaną, aksamitną gładkość. Krupczatka jest mąką stworzoną do ciast kruchych i podsypywania stolnicy, natomiast w naleśnikach jej ziarnistość staje się wadą.

Jaką mąkę wybrać?

Wybór odpowiedniej mąki jest bardzo ważny, a w przypadku naleśników złota zasada brzmi: im drobniejszy przemiał, tym lepsza elastyczność. Co to oznacza w praktyce? Najlepszym wyborem jest mąka pszenna typu 450 (tortowa), która dzięki swojej lekkości pozwala uzyskać wyjątkowo cienkie, wręcz papierowe i jedwabiste placki. Jeśli jednak zależy ci na tym, aby placki były nieco bardziej wytrzymałe i lepiej utrzymywały ciężkie, bogate nadzienie, idealnie sprawdzi się typ 500 (poznańska lub wrocławska).

Pamiętaj, że mąki o niskim typie zawierają odpowiednią ilość glutenu, który po połączeniu z mlekiem i jajkami tworzy stabilną, ale miękką strukturę. To z kolei zapobiega rwaniu się ciasta na patelni. Jeśli szukasz zdrowszej alternatywy, możesz wymieszać mąkę jasną z niewielką ilością mąki orkiszowej jasnej. Zachowuje się podobnie do pszennej, ale nadaje daniu delikatnie orzechowy posmak. Koniecznie skorzystaj też z przepisu na naleśniki Magdy Gessler, smakują wybornie.

Czytaj też:
Te ryby dietetyczki polecają nawet dzieciom. W dyskontach łatwo je przeoczyć
Czytaj też:
Ta herbata jest równie zdrowa co zielona, a nie smakuje jak „trawa”. Lepiej też chroni wątrobę

Opracowała:
Źródło: Odżywianie WPROST.pl