Cukier, skondensowane mleko, napoje roślinne i słodkie śmietanki to jedne z najczęstszych składników dorzucanych do „małej czarnej”. Te popularne produkty, zamiast wzmacniać prozdrowotny potencjał, kawy działają na niekorzyść organizmu, zwłaszcza gdy są spożywane w nadmiarze. Dlatego warto z nich zrezygnować i wzbogacać kofeinowy napar o inny mniej oczywisty dodatek. Poleca go znany ekspert.
Co dodać do kawy zamiast cukru?
Polecanym dodatkiem jest zielony kardamon. To przyprawa o lekko korzennym smaku. Najczęściej kojarzy się z deserami, kuchnią orientalną albo świątecznymi wypiekami, ale dobrze sprawdza się również w kawie. Wystarczy niewielka szczypta, by napój stał się bardziej wyrazisty i zyskał cytrusowo-imbirowy aromat. Jego cenne właściwości wynikają z dużej zawartości związków bioaktywnych, w tym polifenoli (takich jak katechiny, mirycetyna czy kwercetyna) oraz olejków eterycznych.
Dlaczego kardamon w kawie to dobry pomysł?
Kardamon, podobnie jak kawa, bywa zaliczany do produktów wspierających termogenezę. Oznacza to, że może sprzyjać procesowi wytwarzania ciepła w organizmie. A ten wiąże się z większym wydatkiem energetycznym i szybszym spalaniem kalorii. Przyprawa może więc realnie wesprzeć utratę nadprogramowych kilogramów, choć nie zastąpi zbilansowanego odżywiania ani aktywności fizycznej. Co więcej, produkt ten wspiera organizm obciążony niezdrową dietą i pomaga regulować wskaźniki zdrowotne powiązane z nadwagą i otyłością.
Przeprowadzone badania naukowe dowiodły, że stosowanie kardamonu przyczynia się do obniżenia poziomu triglicerydów we krwi średnio aż o 14,25-20,55 mg/dl. Korzystny efekt prozdrowotny odnotowano podczas stosowania kardamonu w ilości około 3 g dziennie. Wobec powyższego można przypuszczać, że spożywanie kardamonu wpływa korzystnie na układ sercowo-naczyniowy i może mieć znaczenie w obniżaniu ryzyka rozwoju miażdżycy – podkreśla dietetyk dr Bartek Kulczyński w jednym z artykułów opublikowanych w sieci.
Za włączeniem go do jadłospisu przemawia również fakt, że wykazuje silne właściwości antyoksydacyjne. Zawarte w nim związki zwalczają wolne rodniki, spowalniają procesy starzenia i obniżają stężenie substancji prozapalnych w organizmie. „Działanie to jest istotne pod względem zdrowia, ponieważ zarówno przewlekły stan zapalny, jak również stres oksydacyjny, są czynnikami przyczyniającymi się do występowania wielu chorób cywilizacyjnych” – zaznacza ekspert.
Czytaj też:
Rzucasz się na jedzenie po pracy? Dietetyczka mówi, co robisz źle już ranoCzytaj też:
Lekki jak chmurka deser bez pieczenia. Tylko 25 minut pracy, a efekt zwala z nóg
