Polacy coraz częściej szukają naturalnych sposobów na ustabilizowanie poziomu glukozy w organizmie. Chętnie sięgają po cynamon. Zapominają przy tym, że w osiągnięciu celu pomóc im może pewne niepozorne warzywo. To jeden z najlepszych wyborów dla osób borykających się z zaburzeniami metabolicznymi. Ten niedoceniany przysmak – jak zauważa dietetyczka kliniczna Magda Cieślak – „wyciąga cukier z krwi”. Zobacz, co warto włączyć do jadłospisu.
Sposób na obniżenie poziomu glukozy we krwi
Ekspertka radzi, by sięgać po okrę, znaną również jako piżmian jadalny. Swoje cenne właściwości zawdzięcza obecności sporych ilości błonnika rozpuszczalnego o charakterystycznej żelowej konsystencji. Jego działanie polega na „wiązaniu” węglowodanów w przewodzie pokarmowym, mocno spowalniając proces ich wchłaniania do krwiobiegu. Dzięki temu stabilizuje poziom glukozy w organizmie, zapobiega nagłym poposiłkowym skokom poziomu cukru i odciąża trzustkę.
Błonnik to jednak nie wszystko. Naukowcy z Iranu zwracają uwagę także na inne składniki okry, które odgrywają istotną rolę w profilaktyce zaburzeń metabolicznych.
Flawanoidy są jednym z najważniejszych składników okry i odpowiadają za jej działanie przeciwutleniające, przeciwzapalne i przeciwcukrzycowe […] Nasze odkrycia wskazują, że terapia ekstraktem z okry i kwercetyną może obniżać poziom glukozy we krwi (BS), insuliny, trójglicerydów (TG), cholesterolu (Cho) i białka transportera glukozy typu 4 (GLUT4). W rezultacie wydaje się on odgrywać kluczową rolę w kontrolowaniu cukrzycy – czytamy w artykule opublikowanym na łamach czasopisma „Journal of Food Biochemistry” w lipcu 2022 roku.
Magda Cieślak nie ma wątpliwości, że piżmian jadalny to jedno z najlepszych warzyw przy problemach z cukrem. Może on również – jak podkreśla dietetyczka – realnie wesprzeć pracę układu pokarmowego, florę bakteryjną oraz trawienie.
Okra w codziennej diecie
Okra świetnie komponuje się z wieloma różnymi produktami. Można ją gotować, smażyć, piec, marynować, a nawet jeść na surowo. Ma ciekawy lekko orzechowy posmak. Świetnie sprawdza się jako składnik sałatek, zup, sosów czy gulaszów. Co do zasady jest bezpieczna. „U niektórych osób może powodować dyskomfort jelitowy przy większych ilościach błonnika” – podkreśla Magda Cieślak w jednym z materiałów opublikowanych w mediach społecznościowych.
Czytaj też:
Polacy często o nim zapominają, a szkoda. Jest pełen błonnika i białka Czytaj też:
Jedz zamiast owsianki. Twoje włosy, skóra i żołądek szybko ci podziękują
