Wygląda jak kefir, ale nim nie jest. Dietetyczka wskazała jeden szczegół na etykiecie

Wygląda jak kefir, ale nim nie jest. Dietetyczka wskazała jeden szczegół na etykiecie

Dodano: 
Mężczyzna nalewa napój do szklanki, zdjęcie ilustracyjne
Mężczyzna nalewa napój do szklanki, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Microgen
Myślisz, że kupujesz kefir? Jeden szczegół na etykiecie zdradza, że masz do czynienia z innym produktem niż ci się wydaje.

Kefir uchodzi za jeden z najzdrowszych produktów nabiałowych nie bez powodu. To fermentowany napój mleczny, który łączy w sobie wartościowe białko, wapń, witaminy z grupy B oraz żywe kultury bakterii. Może realnie wspierać codzienną pracę jelit. Dlatego warto sięgać po niego jak najczęściej, ale trzeba przy tym uważać. Nie każdy produkt, który wygląda jak kefir rzeczywiście nim jest. Czasem chwila nieuwagi wystarczy, by wrzucić do koszyka coś, czego tak naprawdę nie zamierzamy nabyć. Uważaj, będąc na zakupach w Biedronce czy Carrefourze.

Ten produkt tylko wygląda jak zwykły kefir

Niedawno dietetyczka Martyna Żmuda-Trzebiatowska wybrała się na zakupy do jednej ze znanych sieci handlowych. Na sklepowych półkach znalazła produkt, który na pierwszy rzut oka wygląda jak typowy kefir. Na froncie opakowania widnieje informacja, że zawiera bakterie kefirowe oraz żywe kultury bakterii i został stworzony z 16 szczepów. Teoretycznie wszystko się zgadza, a jednak ekspertka nie poleca tego wyrobu.

Wbrew pozorom nie jest to tradycyjny kefir, ale kefir jogurtowy Activia, a jego skład nie jest tak prosty jak się wydaje. „Mnie tu razi zbyt duża ilość dodatków” – podkreśliła ekspertka w opublikowanym materiale, zwracając uwagę na obecność śmietanki oraz mleka odtłuszczonego w składzie. „Po co psuć sobie tak zdrowy produkt jak KEFIR zbędnymi do życia dodatkami? Weźmy sobie zwykły naturalny kefir […] wrzućmy sobie świeże/ mrożone owoce […] Wychodzi nam coś super zdrowego, lekkiego, TAŃSZEGO i na maksa wspierającego pracę jelit – zauważyła specjalistka.

Uważaj na te produkty

Jeszcze gorzej w ocenie dietetyczki wypadły kefiry jogurtowe smakowe tej samej marki. Wszystko przez spory udział cukru w produktach (nawet 4-5 łyżeczek). „Czepiam się akurat cukru, bo to z jego z nadmiarami sobie jako społeczeństwo nie radzimy” – wyjaśniła specjalistka. Spożywanie tego składnika w nadmiernych ilościach zwiększa ryzyko wystąpienia wielu problemów zdrowotnych, takich jak na przykład cukrzyca, miażdżyca czy otyłość.

Czytaj też:
Dietetyczka bierze gotowca z Biedronki. W 2 minuty robi posiłek z 33 g białka
Czytaj też:
Biedronka tnie ceny kawy do soboty. Jeden błąd przy kasie zabierze cały rabat

Opracowała:
Źródło: zdrowostki/Instagram