Owoce są niezwykle ważnym elementem naszej diety, ponieważ dostarczają organizmowi wielu cennych witamin i składników mineralnych. Dzięki naturalnej słodyczy są idealnym zamiennikiem słodyczy lub niezdrowych przekąsek. Ich wielkim plusem jest również błonnik pokarmowy, jednak nie we wszystkich owocach jego ilość jest taka sama.
Co lepsze: banan, awokado czy gruszka?
Wybierając owoce, najczęściej kierujemy się naszymi przyzwyczajeniami i upodobaniami. Rzadko jednak zastanawiamy się, który owoc ma najwięcej błonnika pokarmowego, czyli składnika, który kochają nasze jelita. Wzięłam „pod lupę” zestawienie banana, awokado i gruszki, czyli jednych z najpopularniejszych owoców. Okazuje się, że bezapelacyjnym zwycięzcą jest awokado. W 100 g ma aż 6,7 g błonnika. W przypadku gruszki (ze skórką) jest to 3,1 g, a banana – 2,6 g.
Co więcej, połączenie tak wysokiej zawartości błonnika (6,7 g) ze zdrowymi tłuszczami jednonienasyconymi sprawia, że awokado naprawdę dobrze reguluje poziom cukru we krwi i syci na wiele godzin. Pamiętaj jednak, że wszystkie te owoce są zdrowe. Nic nie stoi również na przeszkodzie, żeby je ze sobą łączyć, na przykład w postaci koktajlu.
Właściwości błonnika pokarmowego
Błonnik pokarmowy jest bardzo ważnym składnikiem zdrowej diety, mimo że nie jest trawiony przez organizm człowieka. Wspomaga prawidłową pracę układu pokarmowego, reguluje perystaltykę jelit i pomaga zapobiegać zaparciom. Dodatkowo zwiększa uczucie sytości, co może ułatwiać kontrolę masy ciała.
Jak podaje Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej, błonnik pokarmowy zmniejsza poziom glukozy we krwi, poziom cholesterolu całkowitego oraz frakcji LDL we krwi, a także ryzyko zaparć oraz nowotworów, zwłaszcza jelita grubego.
Zalecane spożycie błonnika pokarmowego zgodnie z Normami Instytutu Żywności i Żywienia dla osób dorosłych to więcej niż 25 g dziennie. Jego dobrym źródłem są przede wszystkim warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, nasiona roślin strączkowych oraz orzechy. Sprawdź też, jakie są niskokaloryczne produkty bogate w błonnik.
Czytaj też:
Kranówka zamiast wody z butelki? Dietetyk stawia sprawę jasno, ale jest „haczyk” Czytaj też:
Ryby przebrane za owoce morza wciąż są popularne. Dietetyk nie poleca – i nie chodzi tylko o główny składnik
