Wiele osób, będąc na zakupach, wkłada do koszyka „pierwszą lepszą” butelkę wody mineralnej. Wychodzi bowiem z założenia, że między poszczególnymi produktami dostępnymi w ofercie Lidla lub innej sieci nie ma dużej różnicy. Wystarczy jednak przyjrzeć się bliżej etykietom poszczególnych towarów, by zrozumieć, że to nieprawda. Wzięła je „pod lupę” znana dietetyczka Zuzanna Zwolińska i wskazała, która woda mineralna jest najlepsza.
Tę wodę mineralną z Lidla poleca dietetyczka
Nie najlepszym wyborem zdaniem ekspertki jest produkt, który cieszy się dużą popularnością. Mowa o wodzie Żywiec Zdrój. Choć budzi u wielu osób pozytywne skojarzenia, to – jak przekonuje specjalistka – nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Na jej niekorzyść przemawia przede wszystkim niska mineralizacja (tylko 213 mg składników mineralnych na litr). W dodatku jest dość droga. Jedna butelka kosztuje 2,59 zł.
Dobrym wyborem na co dzień dla zdrowej osoby będzie Nałęczowianka. Kosztuje 1,93 zł za litr i ma 780 mg składników mineralnych – wskazuje Zuzanna Zwolińska w opublikowanym nagraniu.
Jeszcze większą zawartością mikroelementów może się pochwalić Muszynianka. Ma prawie 2000 mg składników mineralnych na litr. Dobrze sprawdzi się między innymi podczas upałów i intensywnego wysiłku fizycznego, ale nie powinna stanowić podstawowego źródła nawodnienia w diecie.
Woda to niejedyny sposób na uzupełnienie płynów
Badania nad tzw. wskaźnikiem nawodnienia napojów wykazały, że po wypiciu mleka organizm zatrzymywał płyny dłużej niż po wypiciu takiej samej ilości wody. Prawdopodobnie odpowiadają za to zawarte w nim elektrolity, między innymi sód i potas, a także laktoza, białko i tłuszcz, które spowalniają opróżnianie żołądka.
Czytaj też:
Nie woda nawadnia najlepiej. Dietetyczka wskazuje zaskakującego lidera Czytaj też:
Lekarka radzi wypić to, zanim sięgniesz po kawę rano. Pomaga na jelita, nerki i wątrobę
