Omijaj go szerokim łukiem w sklepie. Polacy zajadają się najgorszym rodzajem sera

Omijaj go szerokim łukiem w sklepie. Polacy zajadają się najgorszym rodzajem sera

Dodano: 
Sery na desce
Sery na desce Źródło: Shutterstock / Natallia Ploskaya
Jest smaczny i ma długą datę ważności, ale to najgorszy rodzaj sera. Sprawdź, dlaczego warto natychmiast wyeliminować go z diety i czym łatwo go zastąpić.

Ser to jeden z najczęściej wybieranych dodatków w kuchni. Cenimy go za wszechstronność, ale nie tylko. Doskonale komponuje się zarówno z daniami na ciepło, jak i na zimno. Wykorzystuje się go przede wszystkim jako składnik kanapek, ale też różnego rodzaju zapiekanek, dodatek do makaronów i pizzy. Bogactwo rodzajów serów sprawia, że każdy może znaleźć wariant odpowiadający swoim preferencjom smakowym. Podczas zakupów trzeba jednak uważać na jeden konkretny rodzaj i lepiej nie wrzucać go do koszyka z zakupami.

Najgorszy rodzaj sera

Serek topiony jest produktem serowym lub seropodobnym, wytwarzanym z sera z dodatkiem wody, masła, mleka w proszku, śmietanki oraz substancji technologicznych, przede wszystkim soli emulgujących. Proces produkcji obejmuje rozdrabnianie, mieszanie oraz podgrzewanie składników, co pozwala uzyskać jednolitą, kremową konsystencję oraz wydłużyć trwałość gotowego produktu. Jego największą zaletą jest to, że w przeciwieństwie do innych serów nie psuje się dość szybko. To jednak okupione jest jego niską wartością odżywczą.

Zazwyczaj takie serki topione zawierają dość dużo tłuszczu i soli. Lepiej więc, by taki produkt nie był elementem naszej codziennej diety, a ewentualnie dodatkiem, na który pozwolimy sobie rzadko. Jego największą wadą jest to, że jest dość mocno przetworzony. Osoby z nadciśnieniem, hipercholesterolemią czy chorobami nerek powinny szczególnie unikać tego rodzaju produktów.

Aby uzyskać gładką, rozsmarowywalną konsystencję, do sera dodaje się emulgatory – głównie topniki fosforanowe (np. E450, E452). Nadmiar fosforanów w diecie zaburza gospodarkę wapniowo-fosforową organizmu. To z kolei może utrudniać wchłanianie wapnia i z czasem osłabiać kości. Regularne spożywanie takich produktów sprzyja nadciśnieniu tętniczemu i obciąża nerki.

Alternatywy dla serków topionych

Zjedzony sporadycznie (np. raz na jakiś czas jako dodatek do sosu czy kanapki) nie wyrządzi krzywdy zdrowemu organizmowi. Na co dzień lepszym pomysłem będzie jednak sięgnięcie po bardziej wartościowe alternatywy. Idealnie sprawdzi się tradycyjny twaróg lub serek wiejski. Zblendowane na gładką masę z odrobiną jogurtu naturalnego dają niezwykle kremową konsystencję. Są bogate w pełnowartościowe białko i wapń, przy minimalnej zawartości sodu i braku sztucznych dodatków.

Dobrze sprawdzi się również dojrzałe awokado. Dostarcza zdrowych, jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, potasu oraz błonnika, wspierając układ krążenia i serce. Zamiast niezdrowych serków możesz sięgnąć też po hummus lub pasty warzywne.

Czytaj też:
Ma prosty skład i 30 g białka. Dietetyczka woli go od serka wiejskiego
Czytaj też:
Dietetyk nie zaczyna od mięsa ani jajek. Te 5 produktów zawsze ma w kuchni podczas odchudzania

Opracowała:
Źródło: Odżywianie WPROST.pl