W PRL-u smarowali nią chleb. Dziś przegrywa z hummusem, a ma 2 razy więcej białka

W PRL-u smarowali nią chleb. Dziś przegrywa z hummusem, a ma 2 razy więcej białka

Dodano: 
Pasta z makreli
Pasta z makreli Źródło: Shutterstock
Hummus zyskuje dziś na popularności, lecz kiedyś w kuchni królowała zupełnie inna pasta – znacznie prostsza i pod jednym kluczowym względem mocniejsza niż osławione smarowidło z ciecierzycy. Dostarczała bowiem nawet dwa razy więcej białka.

Białko uchodzi za jeden z najważniejszych składników w codziennej diecie. Zresztą nie bez powodu. To podstawowy materiał budulcowy organizmu. Uczestniczy w tworzeniu mięśni, skóry, enzymów i hormonów, a także wspiera regenerację tkanek. Na tym jednak jego rola się nie kończy.

Ma też jedną przewagę, której nie da się zignorować – syci na długo. Produkty bogate w białko są trawione wolniej niż te oparte głównie na węglowodanach. Dlatego ich spożycie hamuje głód na dłużej. W praktyce oznacza to bardziej stabilny poziom energii w ciągu dnia i mniejszą skłonność do podjadania między posiłkami. Włączenie do jadłospisu past kanapkowych jest na ogół dobrym sposobem, by zwiększyć udział białka w diecie. Warto zwrócić szczególną uwagę na jedno smarowidło. Cieszyło się dużą popularnością w czasach PRL-u, teraz odeszło w zapomnienie.

Ta pasta do kanapek ma więcej białka niż hummus

Hummus, czyli pasta na bazie ciecierzycy, ma wiele cennych wartości odżywczych. Zawiera spore ilości błonnika oraz jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Wiele osób uważa, że jest też dobrym źródłem białka. Tymczasem inna pasta kanapkowa dostarcza go wyraźnie więcej. Chodzi o tak zwaną awanturkę. Jej sekret tkwi w połączeniu dwóch składników – wędzonej makreli oraz półtłustego twarogu. Pierwszy z tych produktów ma około 18–20 g białka w 100 g, a drugi – od 16 do 19 g. Dla porównania hummus zawiera średnio od 4 do 8 g białka w 100 g, w zależności od receptury. Różnica jest więc konkretna – zwłaszcza jeśli zależy ci na wysokiej podaży protein.

Przepis: Pasta „awanturka”

Ta kultowa pasta z czasów PRL-u ma więcej białka niż niejeden współczesny hummus. Zrobisz ją w kilka minut.

Kategoria
Dodatek
Rodzaj kuchni
Tradycyjna
Czas przygotowania
10 min.
Liczba porcji
4
Liczba kalorii
190 w każdej porcji

Składniki

  • 200 g twarogu półtłustego
  • 150 g makreli wędzonej
  • 1 mała cebula
  • 1 ogórek kiszony
  • 1–2 łyżki śmietany
  • pieprz do smaku

Sposób przygotowania

  1. Szykowanie składnikówUsuń skórę z makreli. Pozbądź się też ości. Mięso rozdrobnij widelcem. Obierz cebulę.
  2. Łączenie składnikówTwaróg rozgnieć widelcem w misce. Cebulę i ogórka drobno posiekaj. Wszystkie składniki pasty dokładnie wymieszaj. W razie potrzeby dodaj odrobinę pieprzu.
  3. Podawanie pastyPodawaj pastę na pieczywie lub grzankach.

Wskazówka: Jeśli chcesz, by pasta była mniej kaloryczna, możesz zamienić śmietanę na jogurt naturalny. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by zblendować wszystkie składniki. Wtedy smarowidło zyska bardziej kremową konsystencję.

O czym warto pamiętać, jedząc białko?

Białka pochodzenia zwierzęcego są zwykle trawione i wykorzystywane przez organizm w około 90-97 procentach, podczas gdy w przypadku wielu protein roślinnych strawność wynosi około 70-90 procent. Co więcej, produkty zwierzęce zawierają wszystkie tzw. aminokwasy egzogenne, czyli te, których organizm człowieka nie potrafi sam wytworzyć i musi pobierać je z pożywienia. W przypadku wielu surowców roślinnych sytuacja wygląda nieco inaczej. Często ich proporcje nie są optymalne. Nie oznacza to oczywiście, że proteiny roślinne są „gorsze”, ale zwykle wymagają łączenia różnych produktów, na przykład strączków z produktami zbożowymi. Taki zabieg pozwala uzyskać pełniejszy profil aminokwasów.

Czytaj też:
Oliwa to nie wszystko. Ten polski olej ma 4× więcej witaminy E i 2× mniej nasyconych tłuszczów
Czytaj też:
Wyrzuciłam to z diety, cholesterol zaczął spadać. Polacy masowo popełniają błąd