Ten moment dnia decyduje, czy słodycze tuczą. Dietetyczki wyjaśniają dlaczego

Ten moment dnia decyduje, czy słodycze tuczą. Dietetyczki wyjaśniają dlaczego

Dodano: 
Jedzenie słodyczy
Jedzenie słodyczy Źródło: Unsplash / Andriyko Podilnyk
Słodycze nie muszą przekreślać diety ani prowadzić do tycia. Dietetyczki wyjaśniają, kiedy najlepiej po nie sięgać, by organizm wykorzystał energię zamiast odkładać ją w postaci tłuszczu.

Słodycze od lat uchodzą za jedną z największych przeszkód w skutecznym zrzucaniu nadprogramowych kilogramów. Ich jedzenie nie musi jednak oznaczać tycia. To nie one utrudniają odchudzanie. Prawdziwym problemem jest sposób, w jaki włączamy je do jadłospisu. Duże znaczenie ma również to, kiedy po nie sięgamy. Znane dietetyczki – Dominika Hatala i dr Paulina Ihnatowicz – zdradzają, co zrobić, by zadbać o sylwetkę, nie rezygnując ze słodkich przyjemności. Choć oczywiście trzeba zachować umiar i zdrowy rozsądek.

Jak jeść słodycze, by nie tyć?

Traktowanie ulubionych słodyczy jako samodzielnej przekąski nie jest najlepszym pomysłem. W takim wypadku poziom cukru we krwi gwałtownie rośnie, a chwilę później równie szybko spada. W rezultacie głód szybko wraca, a ochota na przekąski staje się jeszcze większa. Dlatego, jeśli włączasz już słodkie przekąski do swojego jadłospisu, zrób z nich element posiłku. Wystarczy, że połączysz go z paroma innymi produktami. Dobrze sprawdzi się na przykład – jak zauważa Dominika Hatala – wysokobiałkowy jogurt naturalny i owoce jagodowe. Taka mieszanka może dostarczyć nawet kilkudziesięciu gramów białka.

Dzięki temu zjesz swój ulubiony słodycz, a także posiłek, który jest odpowiednio zbilansowany i nasyci cię na dłużej – podkreśla dietetyczka w jednym z opublikowanych nagrań.

Kiedy jeść słodycze, by schudnąć?

Najlepiej sięgać po słodycze w pierwszej połowie dnia. To właśnie wtedy organizm zużywa zwykle najwięcej energii. Kalorie dostarczone wraz z jedzeniem mogą być wiec wykorzystane „na bieżąco”, a nie odkładane w postaci „zapasu”. Po południu i wieczorem sytuacja wygląda inaczej. Aktywność spada, metabolizm powoli przygotowuje się do nocnego odpoczynku, a organizm nie potrzebuje już tak dużej dawki energii. Słodka przekąska zjedzona w takim momencie nierzadko zwiększa ryzyko powstania nadwyżki kalorycznej. A jak wiadomo nadmiar kalorii w codziennej diecie utrudnia odchudzanie. Ważne jest również to – jak zaznacza dr Paulina Ihnatowicz – by nie jeść słodyczy „na pusty żołądek”, ale po posiłku, na przykład po śniadaniu czy obiedzie.

Czytaj też:
Te słodycze z Biedronki możesz jeść na redukcji. Dietetyczka wskazała 3
Czytaj też:
Mieszam te 3 składniki i mam ciasto „puszysta chmurka”. Sto razy lepsze od sernika

Opracowała:
Źródło: Media społecznościowe dr Pauliny Ihnatowicz, dietetykpowszechny/Tiktok WPROST