Polacy robią to między kęsami przy stole. Brzuch tylko na tym cierpi

Polacy robią to między kęsami przy stole. Brzuch tylko na tym cierpi

Dodano: 
Wielkanoc
Wielkanoc Źródło: Shutterstock / Halfpoint
To nie jest tak, że w święta nagle wszyscy jedzą jakoś dramatycznie więcej niż zwykle. Jasne – jest tłusto, konkretnie i często „na bogato”, ale prawdziwy problem zaczyna się w czymś, co robimy zupełnie automatycznie.

Jeden moment przy stole robi największą różnicę. Między kęsami sięgamy po łyk zimnego napoju. Sok, cola, woda z lodówki. Niby nic. Tylko że potem pojawia się to znajome uczucie: ciężkość, napięcie, brzuch jakby „zatrzymany”. I bardzo szybko zaczyna się myślenie: znowu się przejadłem.

Jedna zmiana przy świątecznym stole, która robi największą różnicę

U mnie największą zmianą nie było ograniczanie potraw ani liczenie porcji. Tylko odstawienie zimnych napojów do obiadu i sięgnięcie po ciepłe napary. Różnica była szybka – mniej uczucia pełności, mniej tego „kamienia” w brzuchu.To, czym popijasz jedzenie, naprawdę odgrywa dużą rolę w trawieniu.

Co pić zamiast zimnych napojów?

Nie chodzi o „detoks” ani kombinowanie. Najprostsza rzecz to ciepłe napary z łatwo dostępnych składników, które warto dobierać do tego, co czujesz. Oto trzy propozycje na najczęstsze problemy gastryczne, które dotykają nas przy śwątecznym stole.

Ciężkość po tłustym jedzeniu – mięta z imbirem

Jeśli czujesz, że brzuch jest „zbity” po jajkach, kiełbasie czy pieczeni w sosie, to napar z mięty i imbiry, jest pierwszym wyborem. Daje on uczucie rozluźnienia i pomaga „ruszyć” trawienie.

Jak zrobić:

  • 1 łyżeczka mięty,
  • 2–3 plasterki świeżego imbiru,
  • zalać gorącą wodą, przykryć na 10 minut.

Pij go 20–30 minut po jedzeniu, powoli, małymi łykami.

Wzdęcia i brzuch jak „balon” – koper włoski z kminkiem

Jeśli brzuch robi się napięty i czujesz rozpieranie, to zwykle oznacza gazy. Tu najlepiej działa klasyka, czyli koper włoski z kminkiem. Napięcie w brzuchu po prostu znika.

Jak zrobić:

  • 1/2 łyżeczki kopru włoskiego,
  • 1/2 łyżeczki kminku,
  • lekko rozgnieść, zalać 500 ml gorącej wody,
  • parzyć 10–15 minut.

Napar ten pij po kilka łyków między posiłkami, a nie na raz całą szklankę.

Skurcze i dyskomfort – rumianek z melisą

Po dwóch dniach świątecznego biesiadowania problemem nie jest już tylko ciężkość na żołądku. Do tego często dochodzi napięcie. Wtedy dużo lepiej działa coś rozkurczowego i rozluźniającego.

Jak zrobić:

  • 1 łyżeczka rumianku,
  • 1 łyżeczka melisy,
  • zalać szklanką gorącej wody, parzyć 10 minut.

Napar ten najlepiej pić wieczorem albo wtedy, kiedy czujesz dyskomfort.

Jeśli chcesz naprawdę uniknąć przejedzenia – zrób te 4 rzeczy

Same napary pomagają, ale jeszcze większy efekt osiągniesz, łącząc je ze zmianami w sposobie jedzenia.

Najgorzej działa nakładanie na talerz i jedzenie wszystkiego naraz – jajka, mięso, sałatki i od razu deser. To właśnie wtedy pojawia się uczucie „za dużo”. Zamiast takiego podejścia, zastosuję tę zasadę:

  1. najpierw konkretny posiłek,
  2. potem dwu-trzygodzinna przerwa,
  3. dopiero później słodkie.

Proste, ale robi ogromną różnicę.

Ruch po jedzeniu robi więcej, niż się wydaje

Nie musi się chcieć. Wystarczy 15–20 minut spaceru. To nie jest o spalaniu kalorii — tylko o tym, że organizm, w tym nasz żołądek, zaczyna lepiej pracować.

Pamiętaj, że to nie same święta doprowadzają do przejedzenia i złego samopoczucia. Tylko to, jak przez nie przechodzimy. Bo kiedy mieszasz wszystko naraz, popijasz zimnym i nie robisz przerw między posiłkami, to efekt jest prawie zawsze ten sam.

Czytaj też:
Nie każdy żurek i majonez to dobry wybór. Ekspertka wskazuje lepsze na Wielkanoc
Czytaj też:
Na wielkanocnym stole to jeden z najlepszych wyborów dla seniorów. Wspiera serce i trawienie