Wiele osób smaży na złym tłuszczu. Dietetyczka pokazuje lepszy wybór
Smażenie wydaje się proste. W praktyce bywa nie lada wyzwaniem, bo nie każdy produkt dobrze znosi wysoką temperaturę. Jedne radzą sobie na patelni znacznie lepiej niż inne. Przypomina o tym dietetyczka Olga Lewandowska. Ekspertka niedawno opublikowała w sieci autorski ranking tłuszczów. Niektóre jej wnioski mogą cię mocno zaskoczyć.
Ranking tłuszczów do smażenia według dietetyczki
Głównym kryterium, które ekspertka brała pod uwagę tworząc zestawienie, jest temperatura dymienia tłuszczu. To moment, kiedy produkt zaczyna się rozkładać i wydzielać szkodliwe dla zdrowia związki, między innymi aldehydy. Brała również „pod lupę” skład poszczególnych wyrobów. Uszeregowała je w kolejności od najgorszego do najlepszego.
10. Olej lniany – „pali się” już w 107 stopniach Celsjusza.
9. Masło ekstra – traci stabilność w 150 stopniach Celsjusza.
8. Olej z pestek winogron – ma relatywnie wysoki punkt dymienia (215 stopni Celsjusza), ale zawiera zdecydowanie za dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych.
7. Olej słonecznikowy – rafinowany, jak podkreśla dietetyczka, dobrze znosi wysokie temperatury (nawet do 225 stopni Celsjusza), ale ma w składzie 66 procent nienasyconych kwasów tłuszczowych.
6. Rafinowany olej kokosowy – jego punkt dymienia wynosi około 200 stopni, ale dostarcza też sporych ilości nasyconych kwasów tłuszczowych, które podnoszą „złego cholesterolu”.
5. Smalec – teoretycznie nadaje się do smażenia ze względu na wysoką temperaturę dymienia (190 stopni Celsjusza), ale sprzyja powstawaniu miażdżycy, zwłaszcza gdy stosujemy go w dużych ilościach.
4. Masło klarowane – ma bardzo wysoki punkt dymienia (250 stopni Celsjusza), ale ląduje poza „podium”, bo zawiera dużo nasyconych kwasów tłuszczowych.
W najlepszej „trójce” znalazły się kolejno następujące tłuszcze. Ostatnie miejsce zajmuje rafinowany olej rzepakowy z uwagi na wysoki punkt dymienia, który wynosi aż 210 stopni Celsjusza. „Ma całkiem dobry profil kwasów tłuszczowych – mało nasyconych, czyli tych od cholesterolu, a najwięcej tych jednonienasyconych, czyli stabilnych a zdrowych, których w smażeniu szukamy” – podkreśla Olga Lewandowska w opublikowanym nagraniu. Na drugiej pozycji w rankingu ekspertka umieściła rafinowany olej z awokado. To najlepszy wybór do długiego smażenia, bo ma najwyższy punkt dymienia (270 stopni Celsjusza). „Numerem jeden” w zestawieniu specjalistki jest jednak oliwa z oliwek.
Punkt dymienia nierafinowanej to 180/200 stopni Celsjusza, a rafinowanej 220/240. Bardzo dużo antyoksydantów. Dobra stabilność, korzystny wpływ na serce. Najlepszy tłuszcz do umiarkowanego smażenia.
Olej rafinowany czy nierafinowany – który wybrać?
Olga Lewandowska zachęca do tego, by mieć w kuchni oba rodzaje tłuszczu. Znajdują one bowiem nieco inne zastosowanie. Do sałatek czy pieczywa najlepiej wykorzystywać oleje nierafinowane. Mają najwięcej wartości odżywczych. Z kolei do smażenia doskonale nadają się te rafinowane ze względu na wysoką odporność termiczną.