Zamiast kolejnej kawy sięgam po ten owoc. Dodaje energii i wspiera jelita

Dodano:
Jabłka pokrojone Źródło: Freepik
Jedno niepozorne jabłko może zdziałać więcej niż kolejna kawa – doda energii, wesprze jelita i pomoże zadbać o serce. Sprawdź, dlaczego warto sięgać po nie każdego dnia i co dokładnie zyskuje na tym twój organizm.

W dobie mody na egzotyczne „superfoods” i importowane owoce z drugiego końca świata często zupełnie tracimy z oczu to, co mamy pod nosem. Polska jest przecież potęgą, jeśli chodzi o sadownictwo, a nasze jabłka w niczym nie ustępują reklamowanym nowinkom. To niesamowite, jak bardzo przywykliśmy do ich widoku na sklepowych półkach, traktując je jako coś oczywistego i przez to mało atrakcyjnego.

Zjedzenie jabłka doda ci energii

Często szukamy ratunku w kolejnej kawie albo, co gorsza, w napojach energetycznych, a tymczasem najlepszy „akumulator” mamy na wyciągnięcie ręki. Jabłko jest dobrym sposobem na postawienie się na nogi. W przeciwieństwie do słodyczy, które dają chwilowego kopa, a potem zostawiają nas z jeszcze większym zjazdem energetycznym. Wszystko to dzięki zawartości błonnika, który „pilnuje”, by paliwo do mózgu docierało stopniowo.

Wystarczy kilka kęsów, by poczuć różnicę – to nie tylko kwestia fruktozy, ale też czystego orzeźwienia, jakie daje soczysty miąższ. To naturalny doping dla organizmu, który nie obciąża żołądka i pozwala utrzymać koncentrację na wysokim poziomie przez kolejne godziny. Jeśli więc czujesz, że dopada cię kryzys, nie biegnij do automatu z batonami czy ekspresem z kawą. Wybierz nasze polskie jabłko – twój organizm podziękuje ci za taką dawkę czystej energii znacznie bardziej niż za kolejną dawkę kofeiny.

Dlaczego warto jeść jabłka?

Jabłka to jeden z tych produktów, które mamy na wyciągnięcie ręki, a o których korzyściach często zapominamy w pogoni za egzotycznymi nowinkami. Wspomniał o tym ekspert od zdrowego odżywiania, przedstawiając też inne zalety jedzenia jabłek.

W jabłku mamy około 4,5 g błonnika pokarmowego. Oznacza to, że zjadając jedną sztukę, pokrywamy dzienne zapotrzebowanie na błonnik aż w 18 procentach. Proszę mi wierzyć, że to naprawdę bardzo dużo, tym bardziej że wielu z nas dostarcza zbyt mało tego składnika – powiedział dietetyk dr Bartosz Kulczyński w opublikowanym nagraniu na YouTube.

Wyjaśnił, że błonnik jest pokarmem dla naszych dobroczynnych bakterii jelitowych, takich jak Lactobacillus i Bifidobacterium. Dodatkowo wpływa on oczyszczająco na przewód pokarmowy. Wymiata więc resztki pokarmowe, ale również zanieczyszczenia z różnych zakamarków jelit.

Jedzenie jabłek pomaga też ustabilizować poziom glukozy we krwi. Ważnym związkiem w tym owocu jest też potas. Jak podaje dietetyk, jedna sztuka ma około 200 mg.

Dla przypomnienia powiem, że potas to składnik, który dba o to, aby nasze ciśnienie krwi było w normie. I u osób, których dieta jest bogata w ten związek, rzadziej pojawiają się udary mózgu – powiedział.

Ekspert powołał się na badanie pod tytułem „Wpływ zwiększonego spożycia potasu na czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego i choroby: przegląd systematyczny i metaanalizy”.

Dodatkowo potas zapobiega powstawaniu kamieni nerkowych aż o 51 procent. Warto po nie sięgać również ze względu na bogactwo antyoksydantów i witaminy C, które skutecznie wzmacniają odporność i chronią organizm przed skutkami stresu oksydacyjnego. To naturalna, niskokaloryczna alternatywa dla przetworzonych przekąsek, która dostarcza energii bez zbędnego obciążania organizmu cukrami prostymi.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...