Te nasiona działają na jelita szybciej i lepiej niż chia. Ekspertka wskazuje dlaczego
Nasiona chia cieszą się coraz większą popularnością. Wiele osób sięga po nie wierząc, że to najlepsze, co mogą zrobić dla swoich jelit. Dr Natalia Suchocka, specjalistka w zakresie mikrobiologii, zwraca jednak uwagę na inny, mniej znany produkt, który wywiera znacznie lepszy wpływ na pracę układu pokarmowego. Sprawdź, co wybiera ekspertka i dlaczego.
Lepsza alternatywa dla nasion chia
Nasiona polecane przez dr Natalię Suchocką na pierwszy rzut oka do złudzenia przypominają chia. Są niewielkie, czarne i po namoczeniu zyskują charakterystyczną żelową konsystencję. Tworzą swego rodzaju kisiel. Znajdują szerokie kulinarne zastosowanie. Można je dodawać nie tylko do wody, ale również jogurtu, mleka, maślanki, kefiru czy rozmaitych koktajli. Już 5-10 gramów wystarczy, by – jak zauważa ekspertka – „poczuć różnicę”. Mowa o nasionach słodkiej bazylii, znanych również jako tukmaria. „To jeden z najbardziej niedocenianych biohacków dla jelit” – podkreśliła dr Natalia Suchocka w jednym z materiałów opublikowanych w sieci.
Dlaczego nasiona słodkiej bazylii są lepsze od chia?
Specjalistka w swoim nagraniu wymieniła kilka kluczowych aspektów, które decydują o przewadze tukmarii nad chia. „Te nasiona mają więcej błonnika […] Są lżejsze dla jelit […] Szybciej działają i mniej obciążają” – zauważyła. Wymiatają złogi z jelit niczym miotełka i usprawniają ich perystaltykę. Jednocześnie wiążą wodę w żołądku i zwiększają swoją objętość, zapewniając długie uczucie sytości po posiłku. Dlatego warto włączyć je do diety redukcyjnej.
Tukmaria wpływa też pozytywnie na gospodarkę węglowodanów w organizmie. Pomaga stabilizować poziom glukozy we krwi, zapobiegać nagłym „skokom” cukru i gwałtownym wyrzutom insuliny, co przekłada się na mniejsze ryzyko powstawania napadów głodu. Poza tym nasiona słodkiej bazylii wspierają mikrobiom. Sprzyjają namnażaniu się „dobrych” bakterii w układzie pokarmowym. W efekcie pośrednio redukują stany zapalne i wzmacniają odporność. Doktor Natalia Suchocka poleca je zwłaszcza osobom, które problemy z cerą i wzdęciami.