Jedzenie po 18 nie tuczy. Dietetyczka wyjaśnia, co naprawdę decyduje o wadze
Bardzo często można usłyszeć stwierdzenie, że nie powinno się jeść po godzinie 18, ponieważ ma to prowadzić do przybierania na wadze. Wiele osób traktuje tę zasadę jako uniwersalną regułę dotyczącą zdrowego odżywiania i kontroli masy ciała. W związku z tym pora spożywania ostatniego posiłku bywa postrzegana jako jeden z kluczowych czynników wpływających na sylwetkę. Okazuje się, że nic bardziej mylnego.
Czy jedzenie po 18 prowadzi do tycia?
Dietetyk Dominika Hatala opublikowała na swoim Instagramie wpis, w którym wyjaśniła, czy rzeczywiście jedzenie po godzinie 18 sprawi, że będziemy przybierać na wadze?
Jedzenie po 18 nie sprawia, że tyjesz szybciej i bardziej niż jedzenie o 12. Twoje ciało nie ma wbudowanego zegara, który po zachodzie słońca każdą dodatkową kalorię zamienia w tkankę tłuszczową. Dla twojej sylwetki liczy się tylko i wyłącznie całodniowy bilans kaloryczny – powiedziała ekspertka.
Specjalistka od zdrowego odżywiania wytłumaczyła też, że jeśli twoje dzienne zapotrzebowanie wynosi na przykład 2000 kalorii, to twojemu organizmowi jest wszystko jedno, czy zjesz je rano, czy rozłożysz na cały dzień.
Tyjemy zawsze od nadwyżki kalorycznej, a nie od tego, o której godzinie jemy ostatni posiłek – powiedziała.
Dodała również, że kolację najlepiej zjeść około 2–3 godziny przed snem, aby nie obciążać układu trawiennego, a przez to zadbać o jakość wypoczynku. Jeśli idziesz spać o północy, to jedzenie ostatniego posiłku przed godziną 18 będzie prostą drogą do wieczornego podjadania i frustracji.
Co robić, żeby nie tyć?
Aby utrzymać prawidłową masę ciała, kluczowe znaczenie ma regularne i świadome podejście do odżywiania oraz stylu życia. Najważniejsze jest utrzymywanie bilansu energetycznego, czyli dostarczanie organizmowi takiej ilości kalorii, jaka odpowiada jego zapotrzebowaniu. Warto stawiać na produkty jak najmniej przetworzone, bogate w błonnik, białko, zdrowe tłuszcze oraz warzywa i owoce, które sprzyjają sytości i prawidłowej pracy organizmu.
Istotną rolę odgrywa również regularna aktywność fizyczna, która wspiera metabolizm i pomaga w utrzymaniu masy mięśniowej. Równie ważne są sen i regeneracja. Ich niedobór może zaburzać gospodarkę hormonalną i zwiększać apetyt. Pomocne jest także uważne jedzenie, czyli zwracanie uwagi na sygnały głodu i sytości oraz unikanie jedzenia „automatycznego”, np. w pośpiechu czy pod wpływem emocji.