Proteinowe jajka wyglądają jak hit dla aktywnych. Dietetyk sprawdził, gdzie jest haczyk
Producenci żywności doskonale wiedzą, jak przyciągnąć uwagę konsumentów. Hasła takie jak „fit”, „keto” czy „proteinowy” działają na wielu klientów jak magnes, zwłaszcza tych, którzy starają się zrzucić nadprogramowe kilogramy lub zbudować formę na siłowni. Niestety, bardzo często jest to jedynie sprytna gra słów, która ma stworzyć otoczkę ekskluzywności wokół absolutnie standardowych towarów. Dietetyk Krystian Krysa postanowił sprawdzić, czy podobnie dzieje się w przypadku proteinowych jajek z oferty sieci Carrefour. Ekspert nie owija w bawełnę.
Dietetyk ocenia jajka wysokobiałkowe
Specjalista wziął „pod lupę” jaja pełne protein Active marki Jaj-Pol. W teorii mają dostarczać organizmowi więcej wartości odżywczych niż standardowe jajka, jakie można znaleźć w większości sklepów. Czy jednak obietnice producenta znajdują potwierdzenie w rzeczywistości? Krystian Krysa ma na ten temat jasne zdanie.
Zwykłe jaja mają 12,5 g białka [w 100 gramach – przyp. red.]. Jaja w czarnym opakowaniu, kierowane specjalnie dla osób aktywnych, mają tyle samo. Zawartość tego makroskładnika jest identyczna w obu przypadkach – zauważa w jednym z materiałów opublikowanych w sieci.
Nie oznacza to jednak – jak podkreśla ekspert – że wszystkie obietnice producenta można włożyć między bajki. Deklaracje dotyczące wyższej zawartości kwasów omega-3 i selenu w jajkach proteinowych są prawdziwe. Mają związek ze specjalnie dobraną paszą dla kur. „Publikacje naukowe potwierdzają ten mechanizm. Zmiana diety kur faktycznie podnosi ilość tych składników w produkcie końcowym. Czy taka różnica ma wpływ na organizm? Jeśli na co dzień jesz zbilansowane posiłki, dodatkowa pula kwasów Omega-3 i selenu z tego konkretnego jajka nie zmienia Twoich parametrów zdrowotnych” – zaznacza dietetyk.
Jajka proteinowe – „werdykt” dietetyka
W archiwalnej ofercie 10 jaj kosztowało 11,99 zł. Wybór konkretnej marki zależy więc przede wszystkim od tego, na które cechy produktu zwraca uwagę kupujący. „Moim zdaniem są to fajne jajka, tylko marketing jest nietrafiony” – podsumowuje dietetyk.