Bije łososia na głowę. Ma 16 razy mniej tłuszczu, więcej białka i wapnia
Łosoś uchodzi za jedną z najzdrowszych ryb. Nie bez powodu. Dostarcza pełnowartościowego białka, kwasów omega-3, a także wielu innych cennych związków. Inny zapomniany przysmak ma nad nim jednak pewną wyraźną przewagę. Polacy omijają go zwykle podczas zakupów. Tymczasem to prawdziwy strzał w dziesiątkę, zwłaszcza dla osób, którym zależy na zrzuceniu nadprogramowych kilogramów. Zobacz, co warto włączyć do diety i dlaczego.
Ta ryba może być lepsza niż łosoś
Przysmakiem szczególnie polecanym na redukcji jest miętus. To słodkowodna ryba o jasnym, delikatnym mięsie i łagodnym smaku. Jest znacznie chudsza od łososia. W 100 gramach dostarcza około 90 kcal i 0,81 g tłuszczu. Dla porównania jego osławiony konkurent w tej samej porcji ma już 208 kcal i ponad 16 razy więcej lipidów. Co ważne, wskazane różnice w kaloryczności utrzymują się również po obróbce termicznej ryb. Upieczony miętus ma prawie 100 kalorii mniej niż łosoś, choć oczywiście wiele zależy od sposobu przyrządzania mięsa i wykorzystanych dodatków.
Warto podkreślić, że choć miętus jest rybą chudą, to po upieczeniu dostarcza nawet więcej białka niż łosoś. Dzięki temu zapewnia długie uczucie sytości, co pozwala uniknąć podjadania między posiłkami i łatwiej kontrolować masę ciała. Jednocześnie zawarte w nim proteiny wspomagają regenerację tkanki mięśniowej po wysiłku fizycznym, co również ma duże znaczenie w procesie odchudzania.
Inne zalety miętusa
Miętus wypada lepiej od łososia także pod względem zawartości wapnia. Stugramowa porcja surowego mięsa zawiera ponad 5 razy więcej tego pierwiastka niż taka sama ilość łososia (50 mg vs 9 mg). Różnica utrzymuje się również po obróbce termicznej. W 100 g pieczonego lub grillowanego miętusa jest około 64 mg wapnia, natomiast w łososiu około 15 mg. Składnik ten jest niezbędny do utrzymania mocnych kości i zębów, ale uczestniczy także w pracy mięśni, krzepnięciu krwi oraz prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego. Warto jednak pamiętać, że sama porcja miętusa nie pokryje całodziennego zapotrzebowania na wskazany pierwiastek. Może być za to wartościowym uzupełnieniem diety, zwłaszcza gdy podamy rybę z innymi produktami bogatymi w mikroelementy.