Ten wypiek z Biedronki ma więcej kalorii niż hot dog. Dietetyczka podała liczby
Słone wypieki w Biedronce kuszą pięknym zapachem i relatywnie niską ceną. Wiele osób traktuje je jako niewinną przekąskę. Tymczasem spora część z tych przysmaków to prawdziwe „bomby kaloryczne” pozbawione dużych wartości odżywczych. Zwróciła na to uwagę dietetyczka kliniczna Joanna Falecka, a swoimi spostrzeżeniami podzieliła się w mediach społecznościowych. Jej wnioski dają do myślenia.
Słone wypieki z Biedronki pod lupą dietetyczki
Ekspertka przyjrzała się ofercie Biedronki i „prześwietliła” flagowe słone wypieki – poczynając od zapiekanek, poprzez hot dogi, a na mniejszych przegryzkach kończąc. Okazuje się, że to, co bierzemy za małą przekąskę pod względem kaloryczności potrafi dorównać solidnemu obiadowi. „Warto mieć świadomość ile mają kalorii, bo łatwo tu o niespodziankę. Choć wydają się tylko drobną przekąską, potrafią dostarczyć ich całkiem sporo, a zjedzone samodzielnie rzadko nasycą Cię na długo” – podkreśla specjalistka w opublikowanym materiale. Nie rzuca przy tym słów na wiatr i przedstawia konkretne wyliczenia.
Rekordzistką w zestawieniu jest bagietka czosnkowa (165 g), która dostarcza aż 490 kcal. Niewiele lepiej wypada popularna zapiekanka z pieczarkami, szynką i serem (430 kcal w 150 g) oraz hot dog z berlinką (420 kcal w 120 g). Z kolei pinsa capriciosa (150 g) ma 350 kcal, a tost z szynką i serem (120 g) – 310 g. Nieco łaskawsze dla sylwetki są mniejsze propozycje:
- ciastko z pomidorami i mozzarellą (105 g) – 275 kcal
- flauto margherita (120 g) – 240 kcal
- przekąska kebab (120 g) – 240 kcal
Najmniej kalorii dostarcza natomiast borek ze szpinakiem i serem (215 kcal w 75 gramach). Ale na samych kaloriach problem wcale się nie kończy. Skład takich wypieków pozostawia sporo do życzenia. Dominują w nich tanie tłuszcze oraz zbędne dodatki, a bazą jest zwykle biała mąka.
Gotowe słone przekąski w codziennej diecie
Joanna Falecka ostrzega przed najpopularniejszym błędem, jakim jest traktowanie gotowych słonych przekąsek jako głównego dania. „Sam hot dog czy zapiekanka to głównie węglowodany i tłuszcze, które nie nasycą Cię na długo”. Przyczynią się natomiast do szybkiego spadku energii i gwałtownego wzrostu poziomu glukozy we krwi. W efekcie będą jeszcze bardziej potęgować apetyt. Specjalistka podpowiada jednak, jak wyjść z tej sytuacji obronną ręką. „Jeśli jednak zrobisz z tego zbilansowany posiłek: Wypiek + dodatkowe źródło białka (np. serek wiejski, skyr pitny) + porcja świeżych warzyw (np. pomidorki koktajlowe, chrupiąca papryka), zyskasz szybki posiłek, po którym nie będziesz od razu szukać kolejnej przekąski!” – wskazuje.