Polacy dodają ją do rosołu na potęgę. Ekspertka mówi, czemu lepiej przestać
Do rosołu, pomidorowej, sosu czy mięsa. Maggi trafia do wielu dań, bo szybko podkręca ich smak. Julia Bator, propagatorka zdrowego stylu życia i autorka popularnych książek kulinarno-dietetycznych, uważa jednak, że po ten dodatek nie warto sięgać bez zastanowienia.
Maggi pod lupą ekspertki
W opublikowanym na Facebooku wpisie Julia Bator zwróciła uwagę, że w składzie tej przyprawy znajdują się m.in. wzmacniacze smaku: glutaminian sodu oraz 5′-rybonukleotyd disodowy.
Glutaminian fałszuje naturalny smak potraw. Jest produkowany z surowców roślinnych i zwierzęcych, czasem z użyciem genetycznie modyfikowanych bakterii. Spożywany w nadmiarze może być szkodliwy – szczególnie jeśli często sięgamy po przetworzoną żywność (chipsy, zupy instant, gotowe dania). Wiąże się to z otyłością, zaburzeniami metabolicznymi, chorobą Alzheimera i Parkinsona, a także z podwyższonym ryzykiem chorób układu krążenia i negatywnym wpływem na płodność. Glutaminian sodu może wywoływać migreny i silne bóle głowy – podaje ekspertka.
Jak wyjaśniła specjalistka, kolejny składnik, czyli 5′-rybonukleotyd disodowy, nie tylko wzmacnia smak, ale też zwiększa apetyt. Stosowanie wzmacniaczy smaku przyczynia się do wzrostu otyłości zarówno u dorosłych, jak i dzieci.
Poza wspomnianymi wzmacniaczami smaku w maggi występuje też glukoza, która podnosi poziom cukru we krwi, nie wnosząc żadnych wartości odżywczych. Dodana jest do niej także sól, której zbyt duże ilości w diecie negatywnie wpływają na zdrowie.
Czym zastąpić popularne maggi?
Smak potraw można wzbogacić w bardziej naturalny sposób. Julia Bator poleca między innymi świeży lub suszony lubczyk, który od lat nazywany jest „zielem maggi" ze względu na charakterystyczny aromat.
Alternatywą może być również ekologiczna przyprawa w płynie Erntesegen, dostępna w sklepach ze zdrową żywnością i sprzedaży internetowej. W wielu daniach sprawdzi się także sos sojowy, choć warto pamiętać, że on również zawiera spore ilości soli, dlatego najlepiej używać go z umiarem.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o przyprawę Maggi
Czy przyprawa Maggi jest zdrowa?
Nie, według ekspertki ds. zdrowego odżywiania Julii Bator, Maggi jest bardzo niezdrowym dodatkiem do żywności. Zawiera kontrowersyjne wzmacniacze smaku (glutaminian sodu i 5′-rybonukleotyd disodowy), dużą ilość soli oraz glukozę, nie wnosząc przy tym żadnych wartości odżywczych.
Dlaczego glutaminian sodu zawarty w Maggi jest szkodliwy?
Glutaminian sodu fałszuje naturalny smak potraw. Spożywany w nadmiarze – szczególnie przy częstym sięganiu po przetworzoną żywność – wiąże się z ryzykiem otyłości, zaburzeń metabolicznych, chorób układu krążenia, a także chorób Alzheimera i Parkinsona. Może również wywoływać migreny, silne bóle głowy oraz negatywnie wpływać na płodność.
Jakie niezdrowe składniki oprócz glutaminianu sodu znajdują się w Maggi?
W składzie przyprawy Maggi znajdują się również:
5′-rybonukleotyd disodowy – wzmacniacz smaku, który zwiększa apetyt i przyczynia się do rozwoju otyłości u dzieci i dorosłych,
Glukoza – podnosi poziom cukru we krwi i nie posiada wartości odżywczych,
Sól – występująca w zbyt dużych ilościach, co negatywnie wpływa na zdrowie.
Czym można zastąpić przyprawę Maggi w kuchni?
Maggi można łatwo zastąpić zdrowymi i naturalnymi alternatywami, takimi jak:
ekologiczna przyprawa w płynie (np. marki „Erntesegen” – najlepiej w szklanym opakowaniu),
sos sojowy,
świeży lub suszony lubczyk.