Szwedzi nacinają ziemniaki prawie do końca. Z piekarnika wychodzą chrupiące i lepsze niż frytki
Podczas pieczenia ponacinane plasterki ziemniaków stopniowo się rozchylają, olej dostaje się pomiędzy nie, a brzegi robią się rumiane. W środku warzywo pozostaje miękkie. Na stole robią wrażenie bez specjalnego dekorowania. Wystarczy trochę czosnku, tymianku i grubo mielonego pieprzu.
Ich nazwa nie jest przypadkowa. Ziemniaki Hasselback, po szwedzku hasselbackspotatis, są związane z restauracją Hasselbacken na wyspie Djurgården w Sztokholmie. Restauracja podaje, że właśnie tam w 1953 roku uczeń ówczesnej szkoły gastronomicznej przygotował ziemniaki w tej formie.
Inne wariacje na ziemniaki Hasselback
Najłatwiej zmienić ich smak pod koniec pieczenia. Na około 10 minut przed wyjęciem z pieca można posypać ziemniaki drobno startym parmezanem albo innym twardym serem. Ser wpada między rozchylone plasterki i tworzy na nich rumianą skorupkę.
Dobrze działa też wersja z masłem. Nie używałabym go jednak od samego początku pieczenia. Najpierw smaruję ziemniaki olejem, a pod koniec polewam roztopionym masłem z czosnkiem i ziołami. Smak jest wyraźniejszy, a masło nie ma czasu się przypalić.
Do ziemniaków pasują także rozmaryn, wędzona papryka, oregano i płatki chili. Jeśli chcę zrobić bardziej sycącą wersję, pod koniec pieczenia wsuwam pomiędzy część plasterków małe kawałki sera.
I tak wszystko rozbija się o sposób krojenia. Nacięcia powinny być cienkie i głębokie, ale ziemniak musi zostać w jednym kawałku. Wtedy po upieczeniu rozkłada się jak wachlarz: środek pozostaje miękki, a kilkanaście cienkich brzegów może porządnie się przypiec.
Jak zrobić ziemniaki Hasselback – krok po kroku
Ziemniaka nacina się w poprzek co około 2–3 mm, ale nóż nie może przejść do samego końca. Dolna część powinna utrzymywać wszystkie plasterki razem. Zawsze kładę ziemniaka pomiędzy trzonkami dwóch drewnianych łyżek albo pałeczkami do jedzenia. Nóż zatrzymuje się na drewnie, więc znacznie trudniej przypadkiem przeciąć ziemniaka na pół. Nie trzeba mierzyć głębokości każdego nacięcia.
Podczas pieczenia wykorzystuję też czosnek. Jego ząbki dokładam jednak do naczynia dopiero w drugiej części pieczenia. Wtedy zdążą zmięknąć i oddać aromat olejowi, ale się nie przypalą i nie będą gorzkie.
Przepis: Ziemniaki Hasselback z czosnkiem i ziołami
Chrupiące na brzegach, miękkie w środku ziemniaki pieczone z czosnkiem i tymiankiem.
- Kategoria
- Dodatek
- Rodzaj kuchni
- Szwedzka
- Czas przygotowania
- 15 min.
- Czas gotowania
- 1 godz.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 230 w każdej porcji
Składniki
- 4 średnie ziemniaki, po około 180–200 g
- 3 łyżki oleju rzepakowego
- 4 ząbki czosnku
- kilka gałązek świeżego tymianku
- sól
- świeżo mielony pieprz
Sposób przygotowania
- Szykowanie ziemniakówDokładnie wyszoruj ziemniaki pod bieżącą wodą. Nie obieraj ich, jeśli skórka jest cienka i nieuszkodzona. Osusz je ręcznikiem. Połóż ziemniaka pomiędzy dwoma trzonkami drewnianych łyżek. Nacinaj go w poprzek co 2–3 mm. Nóż powinien zatrzymać się na drewnie, dzięki czemu dół ziemniaka pozostanie cały.
- DoprawianieUłóż ziemniaki w naczyniu żaroodpornym. Posmaruj je mniej więcej połową oleju, starając się, żeby część dostała się również w nacięcia. Posyp solą i pieprzem.
- PieczenieWstaw ziemniaki do piekarnika nagrzanego do 200 stopni Celsjusza, grzanie góra-dół. Piecz około 30 minut. Wyjmij naczynie, ponownie posmaruj ziemniaki pozostałym olejem. Plasterki będą już lekko rozchylone, więc tłuszcz łatwiej dostanie się pomiędzy nie. Do naczynia dodaj lekko rozgniecione ząbki czosnku oraz kilka gałązek tymianku. Piecz jeszcze 20–30 minut, aż brzegi będą mocno rumiane, a nóż bez oporu wejdzie w środek ziemniaka.
- PodawaniePo wyjęciu z piekarnika posyp ziemniaki świeżymi listkami tymianku. Podawaj od razu, bo właśnie wtedy cienkie brzegi są najbardziej chrupiące.
Tak można serwować ziemniaki Hasselback
To dla mnie zamiennik pieczonych ziemniaków albo frytek. Pasują do pieczonego kurczaka, polędwiczek, kotletów, ryby oraz warzyw z piekarnika. Ja często podaję do nich prosty sos z gęstego jogurtu, czosnku, koperku i odrobiny soku z cytryny.
Jeżeli ziemniaki mają być główną częścią kolacji, warto dołożyć coś, co zrobi z nich pełniejszy posiłek: miskę sałaty z winegretem, twarożek ze szczypiorkiem albo sos jogurtowy i pieczone warzywa. Wtedy liczyłabym po dwa średnie ziemniaki na osobę zamiast jednego.
Ziemniaki najlepiej zjeść zaraz po przygotowaniu. Po schowaniu do lodówki nadal są smaczne, ale miękną. Następnego dnia odgrzewam je w piekarniku lub air fryerze, a nie w mikrofalówce, bo suche gorące powietrze znów podsusza i rumieni plasterki.