Dietetyczka zaskoczona tą wędliną z Biedronki. Samo mięso bez szkodliwych dodatków
Wędlina sprzedawana w supermarketach zwykle nie cieszy się dobrą opinią wśród specjalistów od żywienia. Istnieją jednak pewne wyjątki od przedstawionej wyżej „reguły”. Na jeden z nich zwróciła uwagę dietetyczka kliniczna dr Paulina Ihnatowicz. W niedawno opublikowanym materiale wskazała, która szynka w Biedronce jest jej zdaniem najlepsza i dlaczego. Sprawdź, czy masz ten produkt w lodówce.
Jaką wędlinę z Biedronki poleca dietetyczka?
Zdaniem dr Pauliny Ihnatowicz najlepszym wyborem będzie schab roztoczański pieczony na maśle marki własnej Biedronka. W składzie – jak zauważa ekspertka – ma tylko mięso wieprzowe, sól, aromaty i masło. Co więcej, do wyprodukowania stugramowej porcji tej wędliny użyto 110 gramów prawdziwego schabu. Nie znajdziemy tu mięsa oddzielanego mechanicznie (MOM), konserwantów, wypełniaczy, wzmacniaczy smaku i innych zbędnych dodatków.
Jeśli już ktoś kupuje wędlinę, to właśnie taką warto wybierać – podsumowuje dietetyczka w jednym z nagrań opublikowanych w mediach społecznościowych.
Jak włączyć wędlinę do diety?
Jednocześnie dr Paulina Ihnatowicza przestrzega przed częstym sięganiem po wędliny. Nawet najlepszy schab z krótkim i prostym składem to nadal przetworzone, czerwone mięso, które nie powinno być stałym elementem codziennej diety. Produkty z tej grupy– jak podkreśla specjalistka – „są powiązane ze zwiększonym ryzykiem nowotworów (szczególnie jelita grubego)”. Najkorzystniejszą „bazą” jadłospisu – z dietetycznego punktu widzenia – są warzywa, rośliny strączkowe, ryby, jaja, wyroby nabiałowe i dobrej jakości tłuszcze, na przykład oliwa z oliwek ekstra virgin. Jeśli decydujemy się na zakup mięsa, to warto wybierać świeże produkty, a nie przetworzone. Wędliny doskonale sprawdzą się jako okazjonalny dodatek do diety, ale nie jej fundament.