Dietetyczka poleca te parówki z Lidla: aż 93 proc. chudego mięsa w składzie
Parówki są świetnym pomysłem na szybkie śniadanie lub kolację, a niektórzy serwują je czasami również na obiad. Sprawdzają się idealnie, gdy nie mamy czasu lub ochoty, by spędzać długi czas w kuchni. Wystarczy kilka minut i sycący posiłek jest gotowy. Ten produkt nie należy jednak do najzdrowszych, dlatego wybierając go w sklepie, warto czytać skład.
Najlepsze parówki z Lidla
Dietetyczka Dominika Hatala opublikowała na Instagramie nagranie, w którym przedstawiła ranking parówek z Lidla.
Parówki to produkt wysoko przetworzony, z dużą ilością soli i dodatków — dlatego nie są najlepszym wyborem na co dzień. Jeśli jednak po nie sięgasz, to te warianty wypadają najlepiej składowo i są lepszym wyborem w porównaniu do reszty – zaznacza ekspertka.
Najlepszym wyborem zdaniem specjalistki są parówki „Piratki” z indyka.
Aż 93 procent chudego mięsa w składzie – zauważyła.
Numer dwa w rankingu dietetyczki to parówki Premium z filetem z indyka. W składzie mają 91 procent mięsa chudego. „To bardzo dobry wybór” – podsumowała ekspertka. Na trzecim miejscu pojawiły się parówki „Pikok” z szynki.
„Siedem składników w składzie, a dwie parówki to 230 kcal – wyjaśniła.
Czwarte miejsce w rankingu specjalistki od zdrowego odżywiania zajęły „Berlinki”. Są najbardziej popularne, ale mają tylko 71 procent mięsa. Kupując parówki, należy zwracać uwagę właśnie na ilość mięsa w składzie. Im jest go więcej, tym lepsza jest jakość produktu.
Jak wykorzystać parówki?
Parówki można jeść na wiele sposobów. Jednym z nich jest klasyczne podanie tego produktu, z ketchupem lub musztardą oraz chlebem albo kanapkami. Można jednak też nieco poeksperymentować. Niektórzy przyrządzają parówki zawinięte w ciasto naleśnikowe, na przykład z dodatkiem ogórka konserwowego. Ciekawym pomysłem jest też zapieczenie ich w cieście francuskim. To również dobry dodatek do sałatek lub zapiekanek.