Robię karpatkę inaczej niż wszyscy. Ten trik sprawia, że goście nie kończą na jednym kawałku
Karpatka należy do tych deserów, które kojarzą się z tradycyjnym, niedzielnym obiadem. Charakterystyczne „góry” z ciasta parzonego i aksamitny, budyniowy krem to połączenie idealne. Jednak przygotowanie klasycznych blatów bywa nie lada wyzwaniem. Często nie wyrastają odpowiednio lub opadają. Na szczęście istnieje sprytny sposób, by „oszukać system” i cieszyć się tym przysmakiem bez zbędnego stresu i włączania piekarnika.
Czym zastąpić ciasto parzone w karpatce?
Sekret tej ekspresowej karpatki tkwi w produkcie, który bez problemu znajdziesz w każdym większym sklepie spożywczym lub supermarkecie. Chodzi o groszek ptysiowy. Idealnie naśladuje pofałdowane ciasto parzone. Jest lekki, chrupiący i – co najważniejsze – gotowy do użycia od razu po wyjęciu z opakowania. Dzięki temu oszczędzasz czas i eliminujesz ryzyko kulinarnej porażki. Groszek ptysiowy po wyłożeniu na dno formy i przykryciu kremem delikatnie mięknie, tworząc spójną całość. Przy krojeniu wygląda niemal identycznie jak tradycyjny wypiek. To idealne rozwiązanie dla osób zabieganych i zapracowanych, które nie mają ochoty na długie stanie w kuchni.
Sekret idealnego kremu do karpatki
Podstawą stabilnego i gęstego kremu jest budyń, który musi być całkowicie wystudzony przed łączeniem z pozostałymi składnikami. Nie używaj zimnego masła prosto z lodówki. W przeciwnym razie masa może się zważyć. Tłuszcz powinien mieć temperaturę pokojową. Ubijaj go tak długo, aż stanie się jasny i puszysty. Dopiero wtedy zacznij dodawać zimny budyń. Rób to stopniowo, po jednej łyżce, każdą partię dokładnie miksując. W tym przypadku cierpliwość popłaca. Pozwala uzyskać aksamitny krem, który nie „rozchodzi się” po przekrojeniu ciasta i smakuje jak z najlepszej cukierni.
Wskazówka: Pamiętaj, że karpatka powinna być przechowywana w lodówce. W przeciwnym razie deser szybko się zepsuje i straci zwartą konsystencję.
Przepis: Karpatka bez pieczenia
Pyszne ciasto w prostszej wersji niż zwykła
- Kategoria
- Deser
- Rodzaj kuchni
- Tradycyjna
- Czas przygotowania
- 30 min.
- Liczba porcji
- 10
- Liczba kalorii
- 350 w każdej porcji
Składniki
Na bazę:
- 160 g groszku ptysiowego
Na krem budyniowy:
- 3 szklanki mleka
- 6 łyżek cukru
- 32 g cukru waniliowego
- 3 żółtka
- 3 łyżki mąki pszennej
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 250 g masła
Sposób przygotowania
- Szykowanie budyniuDo rondelka wlej 2 i 1/2 szklanki mleka, dodaj cukier oraz cukier wanilinowy i zagotuj. W pozostałym mleku dokładnie wymieszaj żółtka, mąkę pszenną i ziemniaczaną, a następnie wlej do gotującego się mleka i mieszaj energicznie, aż powstanie gęsty budyń. Odstaw do całkowitego wystudzenia i przykryj folią spożywczą, aby nie zrobił się kożuch.
- Robienie kremuMiękkie masło ubij mikserem przez około 5–7 minut, aż stanie się jasne i puszyste. Dodawaj zimny budyń, cały czas miksując na średnich obrotach. Po połączeniu składników nie miksuj zbyt długo, aby krem pozostał gęsty i stabilny.
- Składanie ciastaDno formy wyłóż papierem do pieczenia i wysyp połowę groszku ptysiowego (ok. 80 g). Nałóż cały krem budyniowy i delikatnie rozprowadź go równą warstwą, uważając, by groszek się nie przesuwał. Na wierzch wysyp pozostały groszek i lekko dociśnij, aby przykleił się do kremu.
- Chłodzenie ciastaPrzykryj formę folią spożywczą, talerzem lub deską. Wstaw do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.