Na jelita działają lepiej niż śliwki. Te sezonowe owoce mają aż 4 razy więcej błonnika
Owoce sezonowe warto jeść, ponieważ właśnie latem smakują najlepiej. Dojrzewają w naturalnych warunkach, dzięki czemu są pełne aromatu, soczyste i wyjątkowo smaczne. To doskonały moment, aby korzystać z darów lata i sięgać po świeże truskawki, maliny, śliwki, jagody czy czereśnie. Sezonowe owoce dostarczają również wielu cennych witamin i są pysznym sposobem na urozmaicenie codziennej diety.
Mają więcej błonnika niż śliwki
Śliwki kojarzą nam się ze świetnym źródłem błonnika, który wspiera prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego. Okazuje się, że inne, sezonowe owoce mają go jeszcze więcej. Mowa o malinach, które choć pyszne, to w kwestii wartości odżywczych często są niedoceniane.
W 100 g śliwek jest około 1,4–1,9 g błonnika pokarmowego. W takiej samej ilości malin jest ok. 6,5 g błonnika, czyli prawie 4 razy więcej. Dzięki zawartości tego składnika wspierają prawidłową pracę jelit i pomagają zadbać o uczucie sytości. Ich naturalna słodycz sprawia, że są pyszną i wartościową przekąską, zarówno świeże, jak i jako dodatek do posiłków.
Inne właściwości malin
Maliny, poza sporą ilością błonnika pokarmowego, są też świetnym źródłem antyoksydantów, które pomagają chronić komórki przed stresem oksydacyjnym. Zawierają także duże ilości witaminy C. Ich jedzenie działa też korzystnie na układ sercowo-naczyniowy. Są także odpowiednie dla diabetyków, między innymi dlatego, że mają niski indeks glikemiczny. Co więcej, owoce te są niskokaloryczne, dlatego idealnie sprawdzą się w diecie osób, które walczą z nadprogramowymi kilogramami. W 100 g malin jest zaledwie 43 kcal. Zawartość błonnika sprawia jednak, że są sycące, dzięki czemu po ich zjedzeniu nie mamy ochoty na słodkie przekąski.
Jeśli znudziło ci się jedzenie tych owoców „solo” lub dodawanie ich do koktajli lub owsianki, możesz przygotować z nich pyszne danie obiadowe, czyli kluski leniwe z malinami.