Lody często kojarzą się z czymś „zakazanym” podczas odchudzania, głównie dlatego, że w wielu dietach automatycznie trafiają do kategorii produktów, których nie należy wtedy jeść. Mają w sobie cukier i tłuszcz, więc łatwo uznać je za coś, co może „zepsuć” efekty starań. Wiosną i latem to skojarzenie staje się jeszcze silniejsze, bo lody są niezwykle popularne w tym czasie. Dla osób, które próbują zredukować masę ciała, może to wywoływać poczucie straty albo rezygnacji z przyjemności. Okazuje się jednak, że wcale nie musi tak być.
Niskokaloryczne lody z Biedronki
Dietetyczka Paulina Ihnatowicz opublikowała na Instagramie nagranie, w którym poleciła lody idealne dla osób podczas odchudzania. Pierwszy z nich to lód „Ice Tuba” marki „Marletto”.
Numer jeden, klasyk, czyli lód wodny. Mamy tutaj 133 kcal w jednej porcji. I uwaga — nie jest to idealny skład, ale jest całkiem niezły, bo zaczyna się od wody i soku pomarańczowego, dopiero później jest cukier. Więc jeżeli masz ochotę na loda ze sklepu, nie masz kiedy zrobić domowego, to to jest jedna z opcji – powiedziała.
Kolejną propozycją są lody „Diuna”.
Porcja to 98 kcal. I znowu — nie jest on idealny, ale jeżeli masz ochotę na coś zimnego z małą ilością kalorii, jesteś w sklepie, to będzie to idealna opcja – wyjaśniła.
Specjalistka od zdrowego odżywiania poleca także, najsmaczniejszą jej zdaniem alternatywę kalorycznych lodów, czyli mochi.
Jedna taka porcja to około 90 kcal, więc znowu wpisuje się w dietę redukcyjną, na której zazwyczaj brakuje nam kalorii – dodała.
Pomysły na domowe lody na odchudzanie
Domowe lody o niskiej kaloryczności można przygotować w prosty sposób, kontrolując składniki i unikając dodatku cukru oraz śmietanki. Jednym z najłatwiejszych rozwiązań są lody na bazie mrożonych owoców, np. bananów, truskawek czy malin. Wystarczy zmiksować owoce z odrobiną jogurtu naturalnego lub skyru, co nada im kremową konsystencję bez dużej ilości kalorii.
Dla smaku można dodać kilka kropli ekstraktu waniliowego albo odrobinę kakao, jeśli chcemy wersję czekoladową. Taką masę wystarczy włożyć do zamrażarki na kilka godzin, mieszając co jakiś czas, żeby uniknąć powstania kryształków lodu. Dzięki temu powstaje lekki, orzeźwiający deser, który może zaspokoić ochotę na coś słodkiego nawet podczas diety.
Czytaj też:
Nie kupuję lodów, gdy mam serek wiejski. Blenduję go z bananem i mam deser z 29 g białka Czytaj też:
Makłowicz dodaje to do lodów. Brzmi dziwnie, ale deser wychodzi obłędny
