Nie hummus i nie masło orzechowe. Ta pasta ma nawet 10,6 mg żelaza

Nie hummus i nie masło orzechowe. Ta pasta ma nawet 10,6 mg żelaza

Dodano: 
Kanapki z pastą na desce
Kanapki z pastą na desce Źródło: Shutterstock / Julie208
Szukasz dobrego źródła żelaza i wapnia, więc odruchowo sięgasz po słoik z masłem orzechowym lub hummusem? Istnieje inna, równie smaczna pasta roślinna, która pod względem wartości odżywczych rozkłada faworytów wielu Polaków na łopatki.

Masło orzechowe i hummus cieszą się coraz większą popularnością. To świetne dodatki do pieczywa, sosów czy różnego rodzaju placków. Świetnie smakują, a w dodatku dostarczają wielu wartości odżywczych. Mało kto jednak wie, że istnieje przysmak, który ma nad nimi wyraźną przewagę. Poleca go znana dietetyczka Joanna Kryształ. Sprawdź, co warto włączyć do jadłospisu i dlaczego.

To smarowidło to godna konkurencja dla masła orzechowego i hummusu

W „starciu” z masłem i hummusem zwycięża tahini. Wygrywa, jeśli chodzi o ilość wapnia i żelaza. Średnia zawartość pierwszego z wymienionych pierwiastków w paście z prażonych nasion sezamu wynosi około 426 mg w 100 gramach, a drugiego – 10,6 mg. Dla porównania dodatek na bazie orzechów dostarcza około 38 mg wapnia oraz 2,1 mg w stugramowej porcji. Z kolei w takiej samej „dawce” klasycznego hummusu znajduje się średnio 2,4 mg żelaza oraz około 38–40 mg wapnia.

I choć naukowcy zwracają uwagę na fakt, że ekstremalnie wysoki ładunek wapnia obecny w sezamie działa fizjologicznie jako najsilniejszy inhibitor (bloker) wchłaniania znajdującego się tam żelaza, to sumaryczna masa wchłoniętego pierwiastka i tak przewyższa tę pochodzącą ze słabszych źródeł.

Poza tym wchłanianie żelaza można zwiększyć. Wystarczy zastosować bardzo prosty zabieg, a mianowicie połączyć tahini z produktami obfitującymi w witaminę C, na przykład z sokiem z cytryny, natką pietruszki. Kwas askorbinowy wspomaga transfer związku do komórek.

Inne cenne właściwości tahini

Tahini może zredukować stres oksydacyjny poprzez zwiększanie poziomu enzymów przeciwutleniających w organizmie. Te z kolei spowalniają procesy starzenia, zmniejszają stany zapalne i odgrywają ważną rolę w profilaktyce wielu chorób, między innymi miażdżycy, udaru mózgu, zawału serca czy schorzeń o podłożu nowotworowym. Dietetyk dr Bartek Kulczyński w jednym z artykułów opublikowanych w sieci wspomina o jeszcze jednej ważnej właściwości sezamu.

Naukowcy zaobserwowali, że spożywanie nasion (pomimo, że są kaloryczne) nie wiąże się ze wzrostem masy ciała. Sugeruje się, że nasiona mogą wpływać na regulację masy ciała m.in. poprzez zmniejszenie lipogenezy [tworzenia się tłuszczu – przyp. red.] w wątrobie, zwiększone utlenianie kwasów tłuszczowych, zwiększenie termogenezy.

Czytaj też:
Przypomina masło, ale ma lepszy profil tłuszczów. Dietetyczka kupuje go w Biedronce
Czytaj też:
Dietetyczka nie smaruje pieczywa masłem. Wybiera tłuszcz z pudełka, ale nie każdy się nadaje

Opracowała:
Źródło: krystalicznie.dietetycznie/Instagram, PubMed, vitapedia.pl