Kalafior to warzywo, które dobrze sprawdza się w wielu potrawach. Można go gotować, piec, smażyć, grillować lub przygotowywać na parze. Świetnie smakuje jako składnik zup, zapiekanek, sałatek czy dań jednogarnkowych, ale równie dobrze sprawdza się jako samodzielny dodatek do obiadu. Coraz częściej wykorzystuje się go także jako zdrowszą alternatywę dla ryżu, puree ziemniaczanego czy ciasta na pizzę.
To najzdrowsza forma kalafiora
Gotowany kalafior nadal jest wartościowym składnikiem diety. Nie chodzi więc o to, że jest niezdrowy. Problem pojawia się podczas długiego gotowania w wodzie, gdy warzywo może stracić znaczną część witamin rozpuszczalnych w wodzie.
Dlatego lepszym wyborem dla naszego organizmu jest kalafior surowy. Mało osób o tym wie, jednak to właśnie w tej formie warzywo zachowuje najwięcej witamin i składników mineralnych. Wyróżnia się wysoką zawartością witaminy C i witamin z grupy B. Są one rozpuszczalne w wodzie i wrażliwe na wysoką temperaturę. Podczas tradycyjnego gotowania ich zawartość może spaść nawet o 50 procent.
Surowy kalafior, jako warzywo krzyżowe, zawiera najwięcej silnych związków o działaniu przeciwnowotworowym i przeciwzapalnym, które częściowo giną pod wpływem długiej obróbki termicznej.
Jedynym minusem jest to, że surowy kalafior jest bardziej ciężkostrawny i może powodować wzdęcia, zwłaszcza u osób z wrażliwym układem pokarmowym. Wtedy lepiej postawić na kalafior gotowany. Dobrym wyborem w takiej sytuacji jest też gotowanie na parze lub blanszowanie. Dzięki temu kalafior nie traci tylu składników odżywczych.
Sposoby na wykorzystanie surowego kalafiora
Surowy kalafior wcale nie musi być nudny i niesmaczny. Doskonale smakuje jako chrupiąca przekąska podawana z hummusem, dipem jogurtowym lub sosem czosnkowym. Świetnie sprawdza się także w sałatkach, dodając im świeżości i chrupkości. Starty lub drobno posiekany może zastąpić ryż, stanowiąc lekką bazę do sałatek, bowlów czy dań warzywnych. Surowy kalafior można również blendować na kremowe pasty i smarowidła lub dodawać do koktajli warzywnych, wzbogacając je o błonnik, witaminę C oraz cenne składniki mineralne.
Czytaj też:
Kalafiora nie wrzucam do wrzątku. Ten grecki patent robi z niego świetny obiad Czytaj też:
Latem robię te placki zamiast ziemniaczanych. Są lżejsze i cudownie chrupiące
