Sardynki tylko z nazwy. Dietetyczka pokazuje, co naprawdę może być w puszce

Sardynki tylko z nazwy. Dietetyczka pokazuje, co naprawdę może być w puszce

Dodano: 
Ryba w puszce
Ryba w puszce Źródło: Shutterstock / g-konzept
Kupujesz sardynki, licząc na dostarczenie organizmowi konkretnych wartości odżywczych. Uważaj na zakupach. Chwila nieuwagi może sprawić, że mocno się rozczarujesz. Znana ekspertka ostrzega.

Dietetyczka Anna Reguła chętnie dzieli się w mediach społecznościowych poradami na temat odchudzania i zdrowego trybu życia. Wskazuje, jakie produkty powinny być częścią dobrze zbilansowanego jadłospisu, a czego lepiej unikać. W jednym z ostatnich materiałów opublikowanych w sieci specjalistka zwraca szczególną uwagę na sardynki. Okazuje się, że wiele kupujących je osób tak naprawdę inwestuje w zupełnie inne ryby, choć wcale nie zdaje sobie z tego sprawy. Sprawdź, czy ty też nieświadomie popełniasz ten błąd.

Ryby „przebrane” za sardynki – uważaj w sklepach

Anna Reguła zwraca uwagę na fakt, że często w puszkach oznaczonych na przykład jako sardynki w sosie pomidorowym kryje się śledź lub szprot. „Przez wiele lat w Unii Europejskiej nazwa »konserwowane sardynki« była zarezerwowana wyłącznie dla ryby Sardina pilchardus. Jednak po zmianie przepisów dopuszczono również tzw. „produkty typu sardynkowego”, przygotowywane z innych gatunków, m.in. śledzia (Clupea harengus) czy szprota (Sprattus sprattus)” – wyjaśnia dietetyczka.

Jak ustrzec się przed nieplanowanym zakupem? Producent musi prawidłowo oznaczyć gatunek ryby na etykiecie. Dlatego uważnie czytaj składy artykułów spożywczych, jeszcze zanim wrzucisz je do koszyka. To najprostszy sposób, by uniknąć niemiłej niespodzianki i nie przepłacać.

Sardynki a śledź i szprot – ważne różnice

Podmiana autentycznej ryby Sardina pilchardus na tańsze opcje to nie tylko kwestia zmiany smaku. Sardynki, śledzie i szproty różnią się przede wszystkim, jeśli chodzi o dostarczane wartości odżywcze. I to znacznie. Można się o tym przekonać choćby analizując zawartość żelaza w poszczególnych produktach. Stugramowa porcja sardynek ma w składzie 2,9 mg tego pierwiastka. Taka sama ilość szprotów dostarcza już tylko 1,5 mg, a śledzi – 0,9 mg.

Czytaj też:
Ma ponad 3 razy więcej żelaza niż łosoś. Ale nie każdy jej gatunek to dobry wybór
Czytaj też:
Bije łososia na głowę. Ma 16 razy mniej tłuszczu, więcej białka i wapnia

Opracowała:
Źródło: Anna Reguła/Instagram