Aby schudnąć, zamiast katować się mikroskopijnymi porcjami jedzenia, lepiej nieco uważniej dobierać produkty na zakupach. Dietetyczka kliniczna Paulina Maj po raz kolejny prześwietliła ofertę Lidla. Udowodniła, że wystarczy drobna roszada w koszyku, by znacząco obniżyć dzienny bilans energetyczny. Sprawdź, co włożyć do koszyka na następnych zakupach.
Zamienniki z Lidla polecane na redukcji
Ekspertka jako pierwszą wskazała ricottę. Ma tylko 148 kalorii w 100 gramach. Dla porównania taka sama ilość mascarpone dostarcza aż 396 kalorii. Różnica jest więc znacząca. Wymiana tego jednego składnika w jadłospisie to oszczędność rzędu aż 124 kcal w zaledwie jednej porcji posiłku. Kolejnym zamiennikiem polecanym przez ekspertkę jest mozzarella light. Zawiera mniej tłuszczu niż klasyczna, a syci na długo. W dodatku świetnie smakuje i obfituje w cenne białko, które może znacznie ułatwić proces odchudzania.
Wiele korzyści przyniesie też zastąpienie klasycznych szprotek w oleju tymi w pomidorach. To aż 522 kcal mniej. Sporo kalorii zaoszczędzisz również, gdy wybierzesz sos do pizzy Mutti zamiast produktu marki Combino (36 vs 81 kcal). A jeśli szukasz słodkiej przekąski, która nie zrujnuje diety, sięgnij po baton NICK'S zamiast klasycznego Prince Polo (238 vs 203 kcal). „Mniej cukru, lepszy skład i te same przyjemne doznania” – zauważyła ekspertka w opublikowanym materiale.
Skuteczne odchudzanie – przydatne wskazówki
Najlepsze efekty daje stopniowa redukcja masy ciała połączona z trwałą zmianą codziennych nawyków. Osoby, które chudną powoli i systematycznie, mają większą szansę na utrzymanie osiągniętej wagi niż te, które próbują pozbyć się wielu kilogramów w bardzo krótkim czasie. W praktyce warto komponować posiłki tak, by były sycące i różnorodne. Dobrze, gdy zawierają warzywa, źródło białka oraz produkty bogate w błonnik.
Warto pamiętać, że skuteczne odchudzanie nie zależy wyłącznie od tego, co znajduje się na talerzu. Duże znaczenie mają regularna aktywność fizyczna, odpowiednia ilość snu i radzenie sobie ze stresem. Ruch wspiera kontrolowanie masy ciała, ale nie musi od razu oznaczać intensywnych treningów. Na początek wystarcza energiczne spacery, jazda na rowerze lub częstsze wybieranie schodów zamiast windy. „Dieta to nie kara, tylko nauka wybierania tego, co służy naszemu ciału najlepiej” – podsumowała Paulina Maj.
Czytaj też:
Dietetyk zawsze kupuje ten serek w Biedronce. Ma tylko 3 składniki i dużo białka Czytaj też:
Połowę mięsa w mielonych zastępuję tym dodatkiem. Są delikatniejsze i bardziej soczyste
