Wiele osób podczas zakupów kieruje się utartymi przyzwyczajeniami. Sięga po „bezpieczne”, dobrze znane i lubiane produkty. Nowości na sklepowych półkach zwykle omija szerokim łukiem. To duży błąd, bo można wśród nich znaleźć prawdziwe „perełki”. Jedna z nich pojawiła się ostatnio w Lidlu. Zwróciła na nią uwagę dietetyczka Asia Wołynko w jednym z materiałów udostępnionych w sieci. To niedoceniany ser, o którym na co dzień zwykle zapominamy.
Ten ser z Lidla może być dobrym wyborem dla seniorów
Ekspertka wskazała na ser kozi marki 1001 delights. Ma krótki i prosty skład. Znajdziemy w nim tylko cztery pozycje – mleko kozie, sól, bakterie fermentacji mlekowej oraz podpuszczkę mikrobiologiczną. Na jego korzyść przemawia również całkiem dobra wartość odżywcza.
Stugramowa porcja dostarcza 270 kalorii i 15 gramów białka. Rzecz jasna zawiera też sporo tłuszczu, bo 23 gramy (z czego 16,1 to nasycone kwasy tłuszczowe). Dlatego powinien być spożywany z umiarem. Warto jednak podkreślić, że nadal może być cennym elementem codziennej diety. Naukowcy nie mają bowiem wątpliwości, że włączenie do jadłospisu sera koziego przynosi organizmowi wiele korzyści. Powinni o nim pomyśleć zwłaszcza seniorzy.
Ser kozi jako dobry wybór dla seniorów
Właściwościom sera koziego przyjrzały się bliżej między innymi badacze z Instytutu Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego – Jacek Sikora oraz Aldona Kawęcka. Swoje spostrzeżenia zawarli w jednym z artykułów opublikowanych na łamach „Wiadomości Zootechnicznych” w 2015 roku. Naukowcy zwracają uwagę przede wszystkim na korzystne proporcje makroskładników obecnych w nabiale. Tłuszcz w serze kozim zawiera kwasy nienasycone, w tym jednonienasycone (MUFA) oraz wielonienasycone (PUFA).
W jego składzie znajdują się również kwasy tłuszczowe o działaniu hipocholesterolemicznym (DFA), czyli takie, które mogą korzystnie wpływać na obniżenie poziomu cholesterolu. Z kolei ekspertki – Edyta Molik Gabriela Kotowicz – z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie podkreślają, że „profil kwasów tłuszczowych jest korzystniejszy w mleku kozim w porównaniu do mleka owczego i krowiego ze względu na stosunek PUFA/SFA tj. 0,56 do 0,37”.
Kwasy krótkołańcuchowe (SFA) takie jak oktanowy, heksanowy, dekanowy odgrywają istotną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu, np. utrzymywaniu homeostazy. U zdrowego człowieka obecność tych kwasów w jelicie jest wynikiem fermentacji polisacharydów, a prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego jest uzależnione od obecności octanu, propionianu i maślanu oraz ich modyfikacji na różnych etapach. Kwasy te modulując migrację do miejsca zapalenia stymulują aktywność komórek układu immunologicznego. Tym samym wykazują znaczny potencjał przeciwzapalny – czytamy w artykule opublikowanym na łamach „Roczniki Naukowe Zootechniki” w 2023 roku.
Jednonienasycone kwasy tłuszczowe mogą wspierać profilaktykę schorzeń związanych z zespołem metabolicznym, w tym miażdżycy. Jednym z nich jest kwas oleinowy. Jego zawartość w mleku kozim wynosi około 16 g na 100 g. Związek ten sprzyja utlenianiu tłuszczów i zwiększa wydatek energetyczny, dzięki czemu zwiększa szanse na pozbycie się otyłości centralnej (nagromadzenie tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha i narządów wewnętrznych). „Obecne w mleku kóz wielonienasycone kwasy tłuszczowe (PUFA należące do grupy omega-3 wspomagają leczenie demencji. Podawanie mleka koziego myszom z uszczerbkami pamięci wywołanymi farmakologicznie spowodowało regenerację komórek nerwowych, co wskazuje na właściwości neuroprotekcyjne kwasu α-linolenowego” – zaznaczają ekspertki.
Czytaj też:
Twaróg i serek wiejski. Oba wspierają odchudzanie, ale jeden działa lepiej Czytaj też:
Dietetyczka wskazała jogurt z Lidla. „Skład czysty jak łza” i ponad 8 g białka
