Gotowe dania i półprodukty ze sklepowych półek od lat mają w Polsce fatalny PR. Zazwyczaj kojarzymy je z toną soli, sztucznymi konserwantami i najgorszej jakości tłuszczem. Na rynku coraz częściej pojawiają się jednak sklepowe gotowce, które stanowią bezpieczne wyjście awaryjne, gdy nie mamy czasu lub ochoty na przyrządzanie posiłków, a burczenie w brzuchu nie daje za wygraną. Ostatnio dietetyczka kliniczna Paulina Maj wzięła „pod lupę” ofertę Lidla i wskazała gotowce, które sama chętnie wkłada do koszyka. Jej zestawienie udowadnia, że mądre zakupy potrafią znacząco ułatwić trzymanie diety w ryzach bez konieczności stania godzinami w kuchni.
Ten gotowiec z Lidla to faworyt dietetyczki
W swoim najnowszym materiale ekspertka dzieli się sprytnymi patentami na ekspresowe posiłki. Nie demonizuje sklepowych gotowców. Wręcz przeciwnie – pokazuje, co z czystym sumieniem możemy wrzucić do koszyka, by zaoszczędzić czas w kuchni. Wśród jej zdecydowanych faworytów znalazły się gnocchi marki Chef Select, które Lidl ma w swojej regularnej ofercie. Za opakowanie o wadze 500 gramów zapłacisz tylko 4,99 zł. Przyrządzenie posiłku zajmuje dosłownie chwilę.
Jedna minuta w gotującej wodzie i gotowe – podkreśla specjalistka w opublikowanym nagraniu.
Stugramowa porcja ma tylko 177 kcal i 0,2 g nasyconych kwasów tłuszczowych. Niewątpliwą zaletą produktu jest również relatywnie prosty skład. Znajdziemy w nim purée ziemniaczane (80 procent), skrobię kukurydzianą, mąkę pszenną, sól, mąką ryżową, kwas mlekowy, przyprawy i sorbinian potasu. „To mój sposób na dietę, gdy nie mam czasu gotować od zera, a chcę zjeść coś dobrego” – podsumowuje Paulina Maj.
Gotowe kluseczki ziemniaczane – przydatne wskazówki
Gotowe gnocchi można serwować z sosem, na przykład pieczarkowym czy pomidorowym. Warto jednak zadbać o inne dodatki, na przykład szpinak, pomidorki koktajlowe i mozzarellę light. Dzięki nim kluseczki nie podniosą gwałtownie poziomu cukru we krwi i nasycą na długo.
Czytaj też:
Te suszone owoce z Lidla mają aż 29 g błonnika. Dietetyczka: jelita je lubią Czytaj też:
To mleko z Lidla wygląda niepozornie. W kartonie kryje się aż 80 g białka
