Bartłomiej Szkutnik, twórca portalu Fit Recenzje od lat zachęca Polaków do dokonywania świadomych zakupów. W jednym z najnowszych materiałów opublikowanych w mediach społecznościowych pokazał, czego nigdy nie wkłada do koszyka, będąc w Biedronce. Wśród odradzanych produktów znalazł się popularny krem czekoladowy. Jest stosunkowo tani. Niestety przystępna cena idzie w parze z niską jakością produktu.
Tego kremu czekoladowego w Biedronce lepiej nie kupuj
Negatywną ocenę eksperta zyskał krem czekoladowo-orzechowy Choco Fini. Jego największym mankamentem jest skład. Na pierwszym miejscu znajduje się cukier, na drugim – olej rzepakowy, a na trzecim – demineralizowana serwatka w proszku. Dalej mamy olej palmowy i słonecznikowy. Jedne z ostatnich pozycji na etykiecie zajmują produkty, które powinny stanowić bazę wspomnianego smarowidła. Chodzi o kakao (5 procent) oraz orzechy laskowe (2,5 procent).
To mieszanka cukru, oleju i serwatki, która ma pięć razy mniej orzechów [niż kremy lepszej jakości – przyp. red.] i śmieszną ilość kakao – podsumowuje Bartłomiej Szkutnik w opublikowanym nagraniu.
Siłą rzeczy wartość odżywcza produktu również pozostawia wiele do życzenia. 100 gramów dostarcza aż 555 kcal i niespełna 34 gramów tłuszczu. Jego nadmiar w jadłospisie sprzyja przybieraniu na wadze, a także występowaniu wielu problemów zdrowotnych.
Dobra alternatywa dla sklepowych gotowców
Jeśli decydujesz się na zakup sklepowego kremu czekoladowego, zapoznaj się z etykietą danego produktu, zanim ten trafi do koszyka. Nie zapominaj też, że smarowidło możesz zrobić w domu. Wystarczy parę prostych składników. Jego bazą może być na przykład ciecierzyca, biała fasola czy batat. Wariantów jest mnóstwo.
Czytaj też:
Ma prosty skład i 30 g białka. Dietetyczka woli go od serka wiejskiego Czytaj też:
Omijaj go szerokim łukiem w sklepie. Polacy zajadają się najgorszym rodzajem sera
