Herbata jest jednym z napojów, po które sięgamy naprawdę często. Pijemy ją o poranku, ale też w przerwie podczas pracy czy w czasie wieczornego relaksu. Robimy to zwłaszcza zimą, kiedy potrzebujemy się ogrzać. Cenimy ją zazwyczaj za smak i aromat, jednak ma ona też wiele dobroczynnych właściwości. Za jedną z herbat, która najlepiej działa na nasz organizm, uważa się zieloną herbatę. Okazuje się jednak, że warto sięgnąć po jeszcze inny rodzaj.
Lepsza od zielonej herbaty
Chodzi o herbatę oolong. Do jej największych producentów należą Chiny, jednak bez problemu dostaniemy ją też w Polsce. Łączy ona świeżość zielonych liści z głębią czarnych naparów. Wynika to ze sposobu jej pozyskiwania. Dzieje się to w procesie częściowej oksydacji, czyli utleniania.
Z uwagi na ten unikalny proces obróbki zawiera ona katechiny, które są charakterystyczne dla zielonej herbaty, jak i teaflawiny oraz tearubiginy, którymi wyróżniają się czarne napary. Jest więc niezwykle bogata w polifenole, które chronią komórki przed stresem oksydacyjnym, co spowalnia procesy starzenia, ale też chroni przed wieloma chorobami cywilizacyjnymi. Herbata ta jest bogata w L-teaninę, która działa relaksująco, a zarazem poprawia skupienie. Za pobudzenie odpowiada z kolei teina, która też jest w niej zawarta. Pijąc tę herbatę dostarczasz swojemu organizmowi składników odżywczych z obu rodzajów herbat (zielonej i czarnej).
Herbata oolong jest uważana za lepszą od zielonej herbaty, ponieważ może być jeszcze skuteczniejsza od niej w poprawie trawienia i spalaniu tłuszczu. Pomaga także lepiej stabilizować poziom glukozy we krwi, a do tego jest łagodniejsza dla naszego układu trawiennego. Pamiętaj jednak, że choć taki napar wspiera zdrowie, to najważniejsze jest całościowe dbanie o organizm, poprzez aktywność fizyczną i odpowiednio zbilansowaną dietę.
Ten napój wspiera serce
Dodatkowo picie herbaty oolong przyczynia się do zmniejszenia ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Badanie przeprowadzone w Tajwanie wykazało, że osoby, które spożywały 120 ml tej herbaty na dobę, miały mniejsze ryzyko występowania ciśnienia tętniczego. Przyczynia się również do zmniejszenia ryzyka zachorowania na miażdżycę i choroby serca Chodzi o badanie pod tytułem „How Does Tea Consumption Influence the Risk of Hypertension?”.
Jaką parzyć tę herbatę?
Trzeba pamiętać, że dostępnych jest wiele rodzajów tej herbaty. Jeśli zależy ci na jak największych właściwościach zdrowotnych wynikających z picia tego napoju, to unikaj herbaty oolong w torebkach. Całe, zwinięte liście uwalniają związki czynne stopniowo, co z kolei pozwala na kilkukrotne parzenie tych samych liści. Uważa się, że drugie i trzecie parzenie jest najbardziej wartościowe, zarówno pod względem smaku, jak i składu. Ważna jest też temperatura wody. Najczęściej powinna wynosić 80-85 stopni Celsjusza. Przeczytaj jednak dokładnie instrukcję na opakowaniu, ponieważ niektóre odmiany wymagają nieco wyższej temperatury. Możesz zaopatrzyć się w specjalny termometr kuchenny. Kupisz go bez trudu przez internet za kilkanaście złotych. Jeśli jesteś miłośnikiem herbat, warto żebyś nabył specjalny czajnik, w którym od razu można ustawić temperaturę wody.
Pierwsze parzenie powinno trwać około 30 sekund (w małym imbryczku), a w dużym kubku 2-3 minuty. Każde kolejne warto delikatnie wydłużyć, żeby napar był bardziej wartościowy.
Czytaj też:
Jeśli już jesz w McDonald’s, zamów to. Dietetyczka wskazuje najlżejszą opcjęCzytaj też:
Zawsze mam je w domu. Te słodycze z Biedronki dietetyk uznaje za świetny wybór
