W piątki wiele osób, katolików, tradycyjnie rezygnuje z jedzenia mięsa. Wynika to z praktyki religijnej związanej z pokutą i upamiętnieniem męki Jezusa Chrystusa. Z tego powodu tego dnia często wybiera się ryby jako alternatywę dla mięsa. Są więc popularnym daniem piątkowym w wielu domach. Ja również je przygotowuję. Ostatnio zaczęłam stawiać na bardzo niedocenianą rybę.
Jedna z najzdrowszych ryb
Jedną z najzdrowszych ryb dostępnych w naszej diecie jest śledź. Mimo swoich wartości odżywczych często o nim zapominamy na co dzień. Najczęściej sięgamy po śledzia głównie w okresie świąt Bożego Narodzenia lub podczas ważnych rodzinnych uroczystości.
Dietetyk Bartosz Kulczyński w opublikowanym przez siebie nagraniu na YouTube powiedział, że śledź, zaraz po makreli i łososiu, jest jedną z najbardziej wartościowych ryb. Przy czym zauważył, że chodzi o śledzia atlantyckiego. W tej rybie jest 1600 mg kwasów omega-3 w jednej porcji, czyli w 100 gramach. Zdaniem eksperta jest to naprawdę zadowalająca ilość, ponieważ dzienne zapotrzebowanie dorosłego człowieka wynosi 250 miligramów.
To, co jest atutem w przypadku śledzia, to bardzo wysoki poziom witaminy B12. Mam tu na myśli aż 13,5 miligrama, czyli jest to o wiele więcej niż w makreli i łososiu. Poza tym w śledziu znajdziemy też dużo selenu, bo 36,5 mikrograma – powiedział ekspert od zdrowego odżywiania.
Śledź zawiera też stosunkowo dużo żelaza – 1,1 miligrama w 100 gramach.
Jak przyrządzić śledzie?
Śledzie można przygotować na wiele prostych sposobów, w zależności od tego, czy wolimy wersję klasyczną, łagodną czy bardziej wyrazistą. Najczęściej na początku należy je wymoczyć w zimnej wodzie lub mleku przez kilka godzin, aby pozbyć się nadmiaru soli i uzyskać delikatniejszy smak.
Następnie można je pokroić na kawałki i połączyć z dodatkami – popularne są śledzie z cebulą i olejem, w śmietanie z jabłkiem albo w marynacie octowej z przyprawami, takimi jak liść laurowy czy ziele angielskie. Dobrze smakują też w wersji z musztardą, koperkiem czy buraczkami. Po przygotowaniu warto odstawić je do lodówki na kilka godzin, aby smaki się przegryzły.
Czytaj też:
Prawie bez ości, a Polacy ją omijają. Dla serca jest lepsza niż dorszCzytaj też:
Te wędliny w sklepie to pułapka. Dietetyczka pokazuje lepsze wybory
