Na święta Bożego Narodzenia w Polsce tradycją jest przygotowywanie ryb, a w szczególności karpia. Można je przyrządzić na wiele sposobów, na przykład w occie czy galarecie, jednak to właśnie smażone ryby najczęściej lądują na naszych talerzach. Łatwo jednak wtedy o błąd, który może sprawić, że nasza potrawa nie będzie już tak smaczna, jak powinna.
Jak smażyć rybę, żeby była soczysta?
Przede wszystkim zadbajcie o odpowiednią temperaturę smażenia. Jeżeli patelnia będzie zbyt zimna, to ryba zacznie się dusić, zamiast smażyć. Z kolei zbyt gorąca patelnia spowoduje jej przypalenie – jest to częstym błędem, który popełniają Polacy. Należy więc smażyć rybę na średnim ogniu. Istotny jest również wybór odpowiedniego tłuszczu – najlepiej sprawdzi się olej rzepakowy.
Kolejnym sekretem dobrze usmażonej ryby jest to, by nie obracać jej zbyt często – wystarczy odwrócić ją tylko raz, gdy jedna strona będzie już ładnie zarumieniona. Róbcie to delikatnie – w przeciwnym razie możecie uszkodzić jej teksturę. Przed smażeniem warto też dokładnie osuszyć rybę papierowym ręcznikiem, aby pozbyć się nadmiaru wody. Po usmażeniu z kolei rybę warto odsączyć (również na papierowym ręczniku), by pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
Ile czasu smażyć rybę?
Bardzo ważne podczas smażenia ryby jest odpowiednie dopasowanie czasu – dzięki temu panierka będzie zarumieniona, a ryba pozostanie soczysta w środku. Filety z chudych ryb powinno się smażyć przez około 2-3 minuty z każdej strony. Grubsze kawałki tłustych ryb trzeba smażyć przez 3-5 minuty z każdej strony, a świątecznego karpia w panierce zazwyczaj trzyma się na patelni przez około 5 minut z każdej strony na średnim ogniu.
Najlepiej sprawdza się zasada, która mówi, że ryba powinna przebywać na rozgrzanej patelni przez 5 minut na każdy centymetr grubości ryby. Jeżeli kawałek ma dwa centymetry, powinniście go smażyć przez około 10 minut (po 5 minut na każdą stronę).
Czytaj też:
W moim domu już nie śmierdzi smażoną rybą. Korzystam ze sprawdzonych patentów mojej babciCzytaj też:
Unikaj tych błędów, robiąc rybę po grecku. Inaczej wyjdzie gumowata, a sos „papkowaty”