Dieta stulatków z Okinawy bazuje na prostej i naturalnej żywności. Dominują w niej ryby, produkty pełnoziarniste oraz warzywa. Ważną rolę w codziennym jadłospisie Japończyków odgrywają również pewne niepozorne cytrusy określane często mianem kwaśnych mandarynek. Te owoce noszą nazwę shikuwasa. Uprawia się je głównie w Kraju Kwitnącej Wiśni. Ich znakiem rozpoznawczym jest cienka, zielona skórka, która w miarę dojrzewania przysmaków, nabiera pomarańczowego koloru. Są niewielkie, ale kryją mnóstwo cennych właściwości.
Shikuwasa jako „owoc długowieczności”
Shikuwasa nie bez powodu zyskała miano owocu długowieczności — choć nie należy przypisywać jej cudownych właściwości. Owoc ten dostarcza wielu antyoksydantów. Zawiera między innymi nobiletynę i tangeretynę, witaminę C, flawonoidy i kwasy fenolowe. Związki te odpowiadają między innymi za spowalnianie procesów starzenia, redukowanie stanów zapalnych, wymiatanie wolnych rodników z organizmu oraz ochronę komórek przed uszkodzeniami. Co więcej, wspierają regenerację tkanek. Pośrednio przyczyniają się też do obniżenia poziomu „złego cholesterolu” i stężenia glukozy we krwi. W rezultacie minimalizują ryzyko wystąpienia wielu schorzeń, które skracają życie i wpływają negatywnie na jego jakość. Mowa tu między innymi o miażdżycy, cukrzycy typu drugiego, nadciśnieniu tętniczym czy zawale serca.
Warto podkreślić, że shikuwasa sama w sobie nie zapewnia długowieczności. Obecne w niej związki wpierają jednak mechanizmy zdrowego starzenia się. Pomagają ograniczyć stres oksydacyjny. Wspomniane działanie uznaje się natomiast za jeden z fundamentalnych czynników poprawiających kondycję poszczególnych narządów, co z kolei przekłada się na dłuższe życie.
Jak wykorzystać shikuwasę w kuchni?
Shikuwasa łączy w sobie różne nuty smakowe – poczynając od kwasowości, a na lekkiej słodyczy kończąc. Na ogół jest dość cierpka. Dlatego rzadko jest spożywana jako samodzielna przekąska. Wykorzystuje się ją przede wszystkim do robienia soków i syropów. Jest też popularnym składnikiem sosów, marynat oraz sałatek. W Polsce sok z shikuwasy można kupić za pośrednictwem platform i sklepów internetowych. Niestety produkt ten jest dość drogi. Butelka o pojemności 500 mililitrów to wydatek rzędu 500 złotych.
Czytaj też:
„Złote śledzie” Bosackiej zrobię na Wigilię, Nowy Rok i Trzech Króli. Są tak dobre, że raz to za małoCzytaj też:
Większość omija je w Biedronce. Dietetyczka mówi wprost: to najzdrowsze bułki, jeśli chcesz jeść mądrzej
