Jedz garść dziennie, a twój mózg ci podziękuje. Zapomniany hit z PRL-u wraca do łask

Jedz garść dziennie, a twój mózg ci podziękuje. Zapomniany hit z PRL-u wraca do łask

Dodano: 
Orzeszki ziemne
Orzeszki ziemne Źródło: Freepik
Zamiast sięgać po przypadkowe przekąski, coraz więcej osób odkrywa prosty sposób na zdrowsze podjadanie. Wśród wartościowych produktów wyróżniają się niepozorne fistaszki.

Często bywa tak, że gdy dopadnie nas mały głód, odruchowo sięgamy po to, co mamy pod ręką – najczęściej pada na chipsy, paluszki albo coś słodkiego. To proste rozwiązanie, ale na dłuższą metę mało sycące i niezbyt zdrowe. Znacznie lepszą alternatywą są orzechy. Nie tylko świetnie zastępują tradycyjne przekąski pod względem chrupkości, ale przede wszystkim dostarczają wartościowych składników, dzięki którym mamy po prostu więcej energii, zamiast gwałtownego skoku cukru. Ja uwielbiam podjadać orzeszki ziemne, które były bardzo popularną przekąską w czasach PRL-u.

Jedne z najzdrowszych orzechów

Przede wszystkim re orzeszki to prawdziwa bomba białkowa – mają go więcej niż jakiekolwiek inne orzechy. Zawierają też zdrowe tłuszcze i błonnik pokarmowy.

Okazuje się, że regularne chrupanie orzeszków poprawia krążenie krwi w mózgu. To się bezpośrednio przekłada na lepszą pamięć i łatwiejsze skupienie, co przydaje się i w pracy, i przy nauce. Zawierają sporo nienasyconych kwasów tłuszczowych, które pomagają trzymać cholesterol w ryzach i chronią przed miażdżycą czy nadciśnieniem. Są też bogate w cynk, magnez, żelazo, wapń, selen czy potas oraz witaminy z grupy B i witaminę E.

Trzeba jednak pamiętać o tym, że orzeszki ziemne są dość kaloryczne. W 100 g jest aż 567 kcal. Dlatego należy jeść je z umiarem.

Jak najlepiej jeść orzeszki ziemne?

Jednym z najlepszych sposobów na spożywanie orzeszków ziemnych jest jedzenie masła orzechowego.

Myślę, że wybieranie możliwie najczystszej formy masła orzechowego jest często najlepszą opcją, ale bywa to mylące dla konsumentów. Na przykład jeśli widzisz „naturalne masło orzechowe”, to wciąż może ono zawierać olej palmowy lub dodany cukier. Nadal mogą się tam znajdować różne dodatki – powiedziała dietetyczka z Cleveland Clinic, Kristin Kirkpatrick.

Ekspertka radzi, by dokładnie przeczytać etykietę. Skład idealnego masła orzechowego powinien ograniczać się do jednego punktu: 100 procent orzeszków ziemnych. Jeśli na liście jest sól, to też w porządku, ale warto unikać wszystkiego innego. Prawdziwe masło orzechowe bez stabilizatorów rozwarstwia się (olej zbiera się na górze). To nie wada, a dowód na naturalność produktu.

Czytaj też:
Kielecki czy Winiary? Dietetyczka nie ma wątpliwości, który majonez wybrać
Czytaj też:
Dietetyk poleca dodać szczyptę do kawy zamiast cukru. Wspiera mózg i serce

Opracowała:
Źródło: Odżywianie WPROST.pl