Znana dietetyczka zdradza nieoczywistą przyczynę tycia. Wiele osób nie ma o niej pojęcia

Znana dietetyczka zdradza nieoczywistą przyczynę tycia. Wiele osób nie ma o niej pojęcia

Dodano: 
TYcie
TYcie Źródło:Shutterstock / New Africa
Próbujesz schudnąć, ale waga ani drgnie? Powodem niepowodzeń wcale nie musi być brak konsekwencji w działaniu. Często problem leży zupełnie gdzie indziej, o czym przypomina dietetyczka dr Hanna Stolińska. Jej „odkrycie” może zaskoczyć wiele osób.

Tycie może mieć wiele różnych przyczyn. Przybieranie na wadze może być objawem nieprawidłowości w funkcjonowaniu organizmu i wskazywać na choroby takie jak: cukrzyca typu drugiego, zespół policystycznych jajników czy niedoczynność tarczycy. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, że za niepowodzeniami w odchudzaniu stać może również zaburzony mikrobiom jelitowy. To jeden z najmniej znanych powodów, dla których próby zrzucenia nadprogramowych kilogramów kończą się fiaskiem. Zwróciła na niego niedawno uwagę znana dietetyczka dr Hanna Stolińska. Ekspertka chętnie dzieli się w mediach społecznościowych różnymi spostrzeżeniami na temat zdrowego trybu życia i odchudzania.

Co ma wspólnego mikrobiom jelitowy z tyciem?

Mikrobom jelitowy to drobnoustroje zasiedlające ludzkie jelita. Odgrywa on niezwykle istotną rolę w wielu procesach zachodzących w organizmie. Bierze udział w syntezie witamin i wytwarzaniu krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Pozwala na efektywne przyswajanie składników odżywczych zawartych w pokarmach. W dodatku wzmacnia układ odpornościowy i niweluje stany zapalne tkanek. Na skład mikrobiomu wpływają różne czynniki, takie jak na przykład: geny, sposób żywienia czy przyjmowane leki.

Doktor Hanna Stolińska wskazuje, że mikrobiom jelitowy może mieć również związek z przybieraniem na wadze. „Badania wskazują, że osoby z nadmierną masą ciała mają w sobie mało bakterii, które produkują hormon sytości” – wyjaśnia ekspertka. W związku z tym zrzucanie nadprogramowych kilogramów może być znacznie utrudnione. Nie jest to jednak sytuacja bez wyjścia. Skład mikroflory jelitowej można zmienić poprzez odpowiednie nawyki żywieniowe. Potrzeba jednak cierpliwości i konsekwencji. Pierwsze efekty zmodyfikowanej diety można zauważyć zwykle dopiero po około 9 miesiącach.

Jak przywrócić równowagę mikrobiomu w jelitach?

Przede wszystkim warto zadbać o włączenie do diety błonnika pokarmowego, a zwłaszcza jego rozpuszczalnej frakcji. Można ją znaleźć w produktach, takich jak na przykład w otrębach owsianych, płatkach jęczmiennych, brązowym ryżu, owocach cytrusowych, truskawkach, jabłkach, gruszkach, morelach, jagodach i porzeczkach. Dobrym rozwiązaniem, jak wskazuje Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej, jest również wzbogacenie jadłospisu o fermentowane artykuły spożywcze, tłuste ryby, orzechy i oliwę z oliwek.

Wszystkie te produkty wywierają pozytywny wpływ na mikrobiom jelitowy. Dzięki nim staje się on bardziej różnorodny. Zwiększa się również liczba pożytecznych bakterii hamujących apetyt i uprawniających trawienie. Zmniejszeniu ulega natomiast stężenie cytokin wywołujących stany zapalne tkanek. Należy przy tym pamiętać o jednej bardzo ważnej kwestii – wszelkie zmiany w diecie trzeba wprowadzać stopniowo i dać organizmowi czas na dostosowanie się do nowego sposobu żywienia. W przeciwnym razie może dojść do nasilenia nieprzyjemnych dolegliwości gastrycznych (zaparć, wzdęć, biegunek etc.).

Czytaj też:
Tycie może być objawem poważnej choroby. Dopiero rozpoczęcie leczenia pomoże wam schudnąć
Czytaj też:
Dietetyczka obala mit na temat metabolizmu. To może zmienić twoje spojrzenie na odchudzanie

Źródło: Instagram dr Hanny Stolińskiej, Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej