Te zielone ziarenka biją na głowę większość strączków. Wspierają serce i sycą na długo

Te zielone ziarenka biją na głowę większość strączków. Wspierają serce i sycą na długo

Dodano: 
Edamame
Edamame Źródło: Shutterstock / Massooll
Polacy chętnie jedzą groch czy fasolę, ale te niewielkie ziarenka zwykle omijają szerokim łukiem. Tymczasem to jeden z najlepszych wyborów, zwłaszcza dla osób po pięćdziesiątym roku życia.

Coraz więcej osób szuka alternatyw dla mięsa, ale mało kto wie, że jeden produkt bije na głowę większość popularnych roślin strączkowych. Zwykle bywa traktowany jedynie jako kulinarna ciekawostka. Tymczasem może realnie wesprzeć funkcjonowanie organizmu, i to na wielu różnych poziomach. Mało kto wie, że robi dla organizmu więcej niż garść drogich suplementów z apteki Sprawdź, dlaczego warto włączyć edamame do swojego jadłospisu.

Czym jest edamame?

Edamame to nic innego jak niedojrzałe nasiona soi, zbierane wtedy, gdy strąki są jeszcze zielone i wilgotne. W przeciwieństwie do dojrzałych, suchych ziaren nie wymagają intensywnej obróbki termicznej. Nie mają też fasolowego posmaku i cechują się wyższą zawartością rozpuszczalnych węglowodanów, które nadają im miękką konsystencję. Na ich korzyść przemawiają również liczne prozdrowotne właściwości.

Dlaczego warto sięgać po edamame?

Edamame dostarcza organizmowi kompletnego białka ze wszystkimi dziewięcioma aminokwasami egzogennymi, których organizm nie jest w stanie sam wytworzyć. Stawia ją to na równi z chudym mięsem czy kurzymi jajkami. Jest doskonałym źródłem wielu cennych związków, między innymi żelaza, molibdenu, magnezu, fosforu, miedzi i manganu, a także witamin z grupy B. Produkt ten cechuje – jak podkreśla dietetyczka Jagoda Wolska – najwyższa wartość odżywcza ze wszystkich roślin strączkowych, a stugramowa porcja dostarcza jedynie 122 kilokalorii.

Ponadto soja, w tym edamame, jest dobrym źródłem zarówno wielonienasyconych tłuszczów omega-6 (kwas linolowy), jak i omega-3 (kwas alfa-linolenowy) – zauważa specjalistka w jednym z materiałów opublikowanych w mediach społecznościowych.

Produkt ten może pomóc w obniżeniu poziomu „złego cholesterolu” (LDL) i odegrać ważną rolę w profilaktyce chorób układu sercowo-naczyniowego. Nie oznacza to oczywiście, że zastąpi leczenie czy dobrze ułożoną dietę. Stanowi jednak realne wsparcie prawidłowego funkcjonowania organizmu, zwłaszcza wtedy, gdy wypiera tłuste, słone i wysoko przetworzone przekąski.

Jak wykorzystać edamame w kuchni?

Edamame można przygotować tak jak bób. Wystarczy wrzucić nasiona do wrzącej wody i gotować 4-5 minut aż będą miękkie, ale nadal sprężyste. Potem można oprószyć je odrobiną soli, skropić sokiem z cytryny albo doprawić czosnkiem, chili i sezamem. To idealny składnik sałatek sałatki z ryżem, kaszą lub makaronem soba. Niedojrzała soja pasuje też do jajek, pieczonych warzyw, łososia i tofu. „Uwaga, jemy jedynie środek strączka” – przypomina Jagoda Wolska.

Nie trzeba sięgać po edamame codziennie. Wystarczy potraktować je jako jeden z elementów diety, obok fasoli, soczewicy, ciecierzycy czy bobu. Nie jest ona jednak wskazana dla każdego. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby alergią na soję.

Czytaj też:
Wcale nie sorbety. Dietetyczka mówi, które lody lepiej wybrać na redukcji
Czytaj też:
Te ryby dietetyczki polecają nawet dzieciom. W dyskontach łatwo je przeoczyć

Opracowała:
Źródło: PubMed, Dietetyk Jagoda Wolska/Facebook