Te ryby dietetyczki polecają nawet dzieciom. W dyskontach łatwo je przeoczyć

Te ryby dietetyczki polecają nawet dzieciom. W dyskontach łatwo je przeoczyć

Dodano: 
Mężczyzna wybiera ryby w supermarkecie
Mężczyzna wybiera ryby w supermarkecie Źródło: Shutterstock / Hryshchyshen Serhii
Nie każda ryba z marketu będzie dobrym wyborem dla całej rodziny. Dietetyczki sprawdziły produkty z popularnych dyskontów i wskazały gatunki, po które warto sięgać najczęściej.

Ryby to ważny element dobrze zbilansowanego jadłospisu. Nie wszystkie jednak służą zdrowiu. Odróżnienie „dobrych” produktów od „złych” dla wielu osób bywa nie lada wyzwaniem. Na szczęście z pomocą przychodzą znane dietetyczki – Anna Piszczek oraz Joanna Anger. Ekspertki przygotowały specjalny ranking najlepszych gatunków, które można śmiało serwować nawet dzieciom. Swoimi spostrzeżeniami podzieliły się w jednym z postów opublikowanych w mediach społecznościowych. Zobacz, co polecają i dlaczego.

Jakie ryby są najlepsze?

Ekspertki opracowały swoje zestawienie w oparciu o analizę oferty popularnych sieci handlowych. Przyjrzały się bliżej rybom sprzedawanym w Lidlu, Biedronce, Aldi, Netto oraz Kauflandzie. Wskazały konkretne produkty, które warto włączyć do rodzinnego jadłospisu. Na „liście” polecanych gatunków znalazły się:

  • mintaj
  • dorsz czarny,
  • pstrąg tęczowy,
  • dorada,
  • halibut niebieski,
  • świeży łosoś atlantycki,
  • dziki łosoś pacyficzny,
  • miruna nowozelandzka,
  • łosoś norweski wędzony na gorąco,
  • dorsz atlantycki,
  • łosoś coho klasyczny,
  • morszczuk,
  • sardynki.

Wybierając ryby z supermarketu, zwracaj szczególną uwagę na ich oznaczenia i certyfikaty (ASC lub MSC). Pierwszy przyznawany jest produktom pochodzącym z odpowiedzialnych akwakultur (hodowli), a drugi – morskim przysmakom z dzikich hodowli. Ryby świeże – jak podkreślają Anna Piszczek i Joanna Anger – powinny mieć przejrzyste oczy, sprężyste mięso i neutralny zapach (nie „rybi”). Jeśli nie masz pewności, że dana ryba nadaje się do spożycia, zrezygnuj z zakupu.

Świeże czy mrożone – jakie ryby kupować?

Wiele osób wychodzi z założenia, że mrożone ryby to produkty gorszej jakości. Niesłusznie. Ekspertki wskazują, że mogą być one świetnym wyborem, jeśli zostały zamrożone tuż po połowie. Zachowują wtedy wszystkie wartości odżywcze. Wyjątkiem są „przysmaki” z grubą warstwą lodu. Jej obecność może świadczyć o tym, że zostały rozmrożone i ponownie zamrożone.

Jakich ryb lepiej unikać?

Specjalistki radzą, by unikać dużych drapieżnych ryb, takich jak na przykład miecznik, marlin czy tuńczyk (zwłaszcza świeży). Zazwyczaj kumulują one bowiem duże ilości zanieczyszczeń i rtęci. Są szczególnie niebezpieczne dla małych dzieci, seniorów, kobiet w ciąży oraz osób z przewlekłymi chorobami.

Czytaj też:
Ma więcej białka niż kurczak i indyk. Polacy prawie nie znają tego azjatyckiego przysmaku
Czytaj też:
Najlepsze mięso dla seniorów. Ma 29 g białka w 100 g, a my wciąż omijamy je w sklepie

Opracowała:
Źródło: alaantkowe/Instagram