Nanoplastik w wodzie butelkowanej. Jest go więcej niż sądzono. Niepokojące wyniki badań

Nanoplastik w wodzie butelkowanej. Jest go więcej niż sądzono. Niepokojące wyniki badań

Dodano: 
Plastikowa butelka
Plastikowa butelka Źródło: Pexels / Karolina Grabowska
Woda butelkowana może zawierać więcej cząsteczek nanoplastiku i mikroplastiku niż wcześniej sądzono, stwarzając zagrożenie dla zdrowia. Dowiedli tego amerykańscy naukowcy w swoich badaniach.

Mikroplastik i nanoplastik to maleńkie cząsteczki syntetycznych polimerów, czyli tworzyw sztucznych. Są niezauważalne gołym okiem. Obecność tych związków w żywności nie jest nowym odkryciem. Szacuje się, że przeciętny człowiek zjada łyżeczkę mikroplastiku w ciągu tygodnia. Zaskakuje natomiast ilość toksycznych cząsteczek wykrytych w wodzie butelkowanej. Może być ich znacznie więcej niż wcześniej przypuszczano.

Spore ilości nanoplastiku w wodzie butelkowanej

Badacze z Uniwersytetu Columbia, dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii badawczych, przeanalizowali skład chemiczny wody butelkowanej trzech różnych marek, które cieszą się dużą popularnością w Stanach Zjednoczonych. Stwierdzono, że na litr wody przypada od 110 do 370 tysięcy cząsteczek plastiku, z czego znaczną część stanowił nanoplastik. Wyniki badań są dość niepokojące. Trzeba bowiem zauważyć, że nanoplastik nie jest wydalany z organizmu. Kumuluje się w tkankach i może wywołać wiele poważnych problemów zdrowotnych. Jego toksyczność, jak wskazują badacze w opublikowanym raporcie, zależy nie tylko od wielkości przyjętej dawki, ale również właściwości fizykochemicznych danego tworzywa.

Dlaczego nanoplastik jest niebezpieczny?

Dokładne skutki spożywania nanoplastiku nie są znane. Wciąż trwają badania nad jego toksycznością oraz wpływem na organizm. Wiadomo jednak, że może on zwiększać prawdopodobieństwo występowania różnego rodzaju zaburzeń, na przykład hormonalnych czy neurologicznych. Poza tym sprzyja występowaniu stresu oksydacyjnego. To stan, gdy równowaga między wolnymi rodnikami a przeciwutleniaczami zostaje zachwiana. W efekcie pierwsze zaczynają dominować nad drugimi. Ta przewaga rodzi wiele negatywnych konsekwencji. Prowadzi między innymi do przyspieszenia procesu starzenia się komórek czy powstawania przewlekłych stanów zapalnych, co z kolei podnosi ryzyko pojawienia się rozmaitych chorób (w tym schorzeń nowotworowych).

Co zrobić, by uniknąć nanoplastiku?

Prof. dr hab. Bożena Bukowska z Katedry Biofizyki Skażeń Środowiska na Uniwersytecie Łódzkim radzi, by zrezygnować z kupowania żywności i wody w plastikowych butelkach czy pojemnikach. Dobrym rozwiązaniem jest też unikanie używania słomek wytworzonych z tworzyw sztucznych. Lepiej wykorzystywać te wykonane z naturalnych materiałów. Podobna zasada dotyczy opakowań.

Warto też często odkurzać i sprzątać mieszkanie. Nanoplastik może się również gromadzić na różnych sztucznych powierzchniach razem z kurzem. Specjaliści zalecają również, by dokładnie czytać etykiety kupowanych towarów (kosmetyków, środków czyszczących etc.) i wybierać te oparte na naturalnych składnikach.

Czytaj też:
Kupujesz wodę w butelkach? Taką samą masz... w kranie
Czytaj też:
Tak kumuluje się w organizmie mikroplastik. Najgorszy jest jeden rodzaj

Źródło: pnas.org, Eatin Well, WPROST