Ryby powinny być stałym elementem naszego jadłospisu, ponieważ są cennym źródłem pełnowartościowego białka, witamin oraz składników mineralnych. Zawierają także kwasy tłuszczowe omega-3, które wspierają prawidłową pracę serca, mózgu i układu nerwowego. Regularne spożywanie ryb może przyczyniać się do poprawy odporności oraz zmniejszenia ryzyka wielu chorób. Dlatego warto włączać je do swojego menu przynajmniej dwa razy w tygodniu, dbając tym samym o zdrowie i dobre samopoczucie.
Ma więcej żelaza niż łosoś
Najczęstszym wyborem jest łosoś. Rzeczywiście jest on bardzo zdrowy, jednak pod względem żelaza to inna ryba bije go na głowę. Dietetyczka Anna Reguła w opublikowanym poście na Instagramie wyjaśniła, że łosoś wędzony ma 0,5 mg żelaza w 100 gramach, natomiast makrela wędzona ma 1,7 g żelaza w tej samej ilości.
Dietetyk Bartosz Kulczyński z kolei zauważa, że najzdrowsza jest makrela atlantycka, a nie makrela królewska, która również jest w sprzedaży.
Ta pozornie drobna różnica może mieć duże znaczenie dla naszego zdrowia – powiedział.
Wynika to z faktu, że makrela królewska należy do ryb, które są zanieczyszczone dużymi ilościami toksycznej rtęci. Z kolei makrela atlantycka zawiera tylko śladowe ilości tego pierwiastka.
Rola żelaza w diecie
Żelazo w diecie jest bardzo ważne, ponieważ jest kluczowym składnikiem hemoglobiny – białka w czerwonych krwinkach, które odpowiada za transport tlenu z płuc do wszystkich tkanek organizmu. Dzięki temu komórki mogą prawidłowo produkować energię i działać sprawnie. Żelazo bierze też udział w pracy układu odpornościowego oraz w wielu procesach metabolicznych.
Niedobór żelaza może prowadzić do anemii, czyli stanu, w którym organizm ma zbyt mało zdrowych czerwonych krwinek. Typowe objawy to przewlekłe zmęczenie, osłabienie, bladość skóry, zawroty głowy, bóle głowy oraz problemy z koncentracją. Często pojawia się też duszność przy wysiłku i uczucie kołatania serca.
Czytaj też:
1 łyżeczka wystarczy na lepszą sytość i trawienie. Gdy piję codziennie, zbija cholesterolCzytaj też:
Nie tylko twaróg i serek wiejski. Dietetyczka wskazuje lżejszy nabiał na redukcji
